Jesteś tutaj: HomeBydgoszczWedług tego raportu w bydgoskiej metropolii przebywa 80 tys. uchodźców. Nie sposób z nim nie polemizować

Według tego raportu w bydgoskiej metropolii przebywa 80 tys. uchodźców. Nie sposób z nim nie polemizować

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 02 maj 2022 00:28

Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich kilka dni temu opublikował ciekawy raport ,,Miejska gościnność: wielki wzrost, wyzwania i szansę”. Jest to raport o uchodźcach w polskich miastach – pierwszy wniosek z nie taki, że populacja Polski wzrosła z 38,2 mln do 41,4 mln osób (na dzień 1 kwietnia).

Drugi wniosek jest taki, że w zdecydowanej większości ci uchodźcy zamieszkali w największych miastach. Raport ten szacuje, że w warszawskim obszarze metropolitalnym przybyło ponad 469 tys. mieszkańców, co stanowi wzrost populacji o 13%. Powyżej 300 tys. uchodźców przyjąć miały też metropolie katowicka i wrocławska, dla których stanowi to ponad 20% populacji.

 

Bydgoski obszar miał przyjąć natomiast 80 tys. i 477 uchodźców, co stanowi wzrost populacji o 11%. Z tymi danymi trzeba już polemizować, zaczynając od samej delimitacji obszaru funkcjonalnego, gdzie oparto się jedynie o powiaty bydgoski i toruński oraz miasta Bydgoszcz i Toruń (powielają podregion bydgosko-toruński z poziomu NUTS-3), choć dobrze wiemy, że współpraca metropolitalna Bydgoszczy opiera się w zupełnie na innym kierunku.

 

Raport szacuje, że w samej Bydgoszczy mamy ponad 43,4 tys. uchodźców, przez co faktycznie populacja Bydgoszczy na 1 kwietnia miała przekroczyć 387,5 tys. W tym gronie blisko 8,4 tys. miały stanowić dzieci. Z tymi danymi trudno jednak nie polemizować, bowiem z danych ratusza wynika, że wydano do tej pory około 9 tys. numerów PESEL, a patrząc na zapisy do rejestracji kolejnych raczej ta liczba nie przekroczy 10 tys. Numer PESEL to ważny wskaźnik, bowiem jego uzyskanie pozwala uzyskać jednorazową zapomogę w wysokości 300 zł oraz korzystać z programów socjalnych np. 500 Plus. Liczba dzieci w bydgoskich placówkach oświatowych nie przekroczyła natomiast 2 tys.

 

Również dane dla obszaru metropolitalnego (w tej analizie odbiegającego od rzeczywistości) wydają się niezbyt wiarygodne, bowiem według szacunków wojewody mamy do tej pory wydanych około 35 tys. numery PESEL w całym kujawsko-pomorskim, z przewidywaniami iż specjalnie ta liczba się nie zmieni. Przypisywanie obszarowi, który nie obejmuje nawet połowy populacji województwa ponad 80 tys. uchodźców, również trzeba poddać pod wątpliwości.

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Czy musimy się obawiać przerw w dostawie prądu?

    Mamy obecnie jedno z bardziej upalnych lat, co przekłada się z kolei na większe zużycie prądu, chociażby z uwagi na pracę klimatyzacji. Polska energetyka w głównej mierze opiera się na węglu, a ten stał się też towarem deficytowym. O ile eksperci raczej nie wieszczą wielkiego blackoutu w Polsce, to lokalnych ograniczeń w dostawie prądu nie można już wykluczyć.

  • Tegoroczny sierpień pod względem problemu suszy może być najgorszy od dekad

    Polska jest jednym z państw najbardziej zagrożonych kryzysem wodnym, który postępuje wraz ze zmianami klimatu. Obok wysokich temperatur problem niedoboru wody pogłębia też nieumiejętne zarządzanie intensywnymi opadami, które następują po okresach ubogich w deszcz. Szacuje się, że podczas 20-minutowego deszczu z dachu o powierzchni 120 mkw. można zebrać nawet 360 litrów wody, pod warunkiem wdrożenia odpowiednich rozwiązań, które pozwolą ją efektywnie gromadzić i dalej zagospodarować. – Woda opadowa jest ogromnym potencjałem i jest jej wielokrotnie więcej niż tej, którą mamy w miastach. Naszym celem powinno być wykorzystanie tego potencjału – podkreśla Tomasz Grochowski z Retencja.pl.

Wiadomości z regionu