Jesteś tutaj: HomeBydgoszczAlimenciarze zalegają Bydgoszczy około 70 mln zł

Alimenciarze zalegają Bydgoszczy około 70 mln zł

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 22 maj 2022 00:17

Fundusz alimentacyjny w swojej zasadzie wykłada należne świadczenie alimentacyjne, jeżeli osoba zobowiązana do ich płacenia się od tego obowiązku wymiguje, jednocześnie stając się dłużnikiem tego funduszu. Zgodnie z prawem 40% wyegzekwowanego długu alimentacyjnego powinno trafić do gminy, natomiast 60% do budżetu państwa. Od wielu lat jest wyraźny problem z egzekucją długów alimentacyjnych – z danych na połowę 2021 roku (z raportu NIK) wynika, że dług alimentacyjny w skali kraju wyniósł 13 mld zł.

 

Z wyjaśnień skarbnika miasta Piotra Tomaszewskiego, w odpowiedzi na interpelację jednego z radnych, dowiadujemy się, że na koniec 2021 roku dług alimentacyjny wobec Bydgoszczy wynosił 70 mln zł. To spora kwota, pozwalająca  sfinansować nie małą inwestycję.

 

Wspomniane 13 mld zł długu alimentacyjnego, to należności które uzbierały się od 2005 roku. Jak wskazuje jednak raport NIK, w okresie od początku 2019 roku do połowy 2021 roku odzyskano w skali kraju mniej niż 0,6 mld zł, czyli mniej niż 5% wartości długu alimentacyjnego, który wciąż rośnie.

 

Dług alimentacyjny wobec Bydgoszczy, z wyjaśnień skarbnika, miało 4117 osób - z innych opracowań wiemy, że są osoby, których dług przekracza 400 tys. zł, co jest kwotą sporą. Zadłużenie części dłużników alimentacyjnych przekracza ich możliwości spłaty, nie są oni po prostu wstanie tego długu spłacić, co sprawia, że państwo i samorządy muszą się pogodzić z tym, że całego długu nie da się odzyskać. Władze Bydgoszczy wnioski o egzekucję długów alimentacyjnych skierowała do komornika sądowego.

 

Ustalenia kontroli wskazują również na istnienie zależności między wielkością zadłużenia z tytułu wypłaconych świadczeń alimentacyjnych, a liczbą dłużników, którzy dokonywali wpłat, bądź od których wyegzekwowano część zadłużenia. Najwięcej dłużników podejmowało próby spłaty zadłużenia w przypadkach, gdy nie przekraczało ono 10 tys. zł. Natomiast w latach 2019-2021 (I połowa) nie wyegzekwowano żadnej kwoty ani nie odnotowano wpłat od dłużników, których zobowiązania alimentacyjne przekraczały kwotę 40 tys. zł. W takich sytuacjach katalog działań przewidzianych prawem był już najczęściej wyczerpany – czytamy w raporcie NIK z 2021 roku - Inne przyczyny niewielkiej skuteczności działań podejmowanych wobec dłużników alimentacyjnych to obawa urzędników przed zaostrzeniem konfliktów rodzinnych, niejednokrotnie i tak już napiętych oraz niewystarczające środki na realizowanie zadań związanych z funduszem alimentacyjnym.

 

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Sejm apeluje do samorządów o zacieśnianie współpracy z ukraińskimi samorządami

    Gdy w maju w ukraińskim parlamencie prezydent Ukrainy Wołodymir Zelenski, w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, dziękował polskim miastom, w tym także Bydgoszczy, za wsparcie niesione dla jego narodu, podkreślał, że większość ukraińskich miast ma bliskie relacje z polskimi. O potrzebie kontynuowania tego kierunku mówi uchwała Sejmu RP z piątku.

  • Czy musimy się obawiać przerw w dostawie prądu?

    Mamy obecnie jedno z bardziej upalnych lat, co przekłada się z kolei na większe zużycie prądu, chociażby z uwagi na pracę klimatyzacji. Polska energetyka w głównej mierze opiera się na węglu, a ten stał się też towarem deficytowym. O ile eksperci raczej nie wieszczą wielkiego blackoutu w Polsce, to lokalnych ograniczeń w dostawie prądu nie można już wykluczyć.

Wiadomości z regionu