Jesteś tutaj: HomeBydgoszczInternetowy samosąd. Kiedy należy postawić granice?

Internetowy samosąd. Kiedy należy postawić granice?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 03 czerwiec 2022 07:30
Internetowy samosąd. Kiedy należy postawić granice? CC BY-SA 2.5

W ubiegłą sobotę właściciel jednego z bydgoskich pubów opublikował nagranie, jak młoda dziewczyna zabiera z lady puszkę i chowa w torbie. W puszcze zdaniem właściciela miało się znajdować ponad 700 zł. Poinformował on, że usunie nagranie dopiero wtedy, gdy puszka zostanie zwrócona. Jeszcze tego samego dnia strony sprawę załatwiły polubownie, czyli policja nie była informowana.

Problem jednak w tym, że nagranie postanowił wykorzystać jeden z Fan Page na Facebook-u ,,Love Bydgoszcz”, które uzyskało ponad 20 tys. obejrzeń zanim zostało usunięte. Na tym nagraniu było doskonale widać twarz młodej kobiety. Internauci bardzo chętnie komentowali nagranie, głównie był to jednak hejt, metodą wiecową osądzono już o winie i okrzyknięto osobę złodziejką.

 

Od oceny postępowania jest sąd

Zgodnie z artykułem 5 kodeksu postępowania karnego oskarżonego uważa się za niewinnego do czasu stwierdzenia winy prawomocnym wyrokiem. Wynika to z zapisów Konstytucji. W tym wypadku do procesu sądowego raczej nie dojdzie, bowiem sprawa nie została nawet zgłoszona policji.

 

Tymczasem tysiące internautów wydało wyroki. Trudno byłoby usprawiedliwiać tę młodą kobietę, ale cechą państw prawa jest to, że oskarżaniem i osądzeniem zajmuje się wymiar sprawiedliwości, a nie dokonuje się samosądów, tak jak to miało w tym momencie miejsce.

 

Zdarzyć się może, że zgodę na publikację jakiegoś nagrania wyrazi policja lub sąd, dzieje to w przypadku, gdy jest to konieczne do ustalenia sprawcy. W tym wypadku tożsamość tej osoby została jednak ustalona dość szybko.

 

Teoretycznie ta osoba może wnieść oskarżenie o bezprawne rozpowszechnianie jej wizerunku, ale w sytuacji, gdy nagranie zniknęło, wydaje się to mało prawdopodobne, bowiem musiałaby skonfrontować z tym co to nagranie pokazało, na czym może wizerunkowo stracić.

 

Nagranie może być prewencją, ale trzeba to robić starannie

Z nagrania można wywnioskować, że młoda kobieta zanim zabrała puszkę była niemal pewna, że nikt jej nie widzi. Nagranie tego zajścia w wysokiej rozdzielczości przez monitoring pokazuje, że wiele osób może być błędnie przekonanych, iż uniknie konsekwencji pewnych działań. Pod tym względem publikacja takiego nagrania może mieć wymiar prewencyjny. Profesjonalizm nakazałby jednak zakrycie twarzy, aby była to prewencja, a nie samosąd.

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Sejm apeluje do samorządów o zacieśnianie współpracy z ukraińskimi samorządami

    Gdy w maju w ukraińskim parlamencie prezydent Ukrainy Wołodymir Zelenski, w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, dziękował polskim miastom, w tym także Bydgoszczy, za wsparcie niesione dla jego narodu, podkreślał, że większość ukraińskich miast ma bliskie relacje z polskimi. O potrzebie kontynuowania tego kierunku mówi uchwała Sejmu RP z piątku.

  • Czy musimy się obawiać przerw w dostawie prądu?

    Mamy obecnie jedno z bardziej upalnych lat, co przekłada się z kolei na większe zużycie prądu, chociażby z uwagi na pracę klimatyzacji. Polska energetyka w głównej mierze opiera się na węglu, a ten stał się też towarem deficytowym. O ile eksperci raczej nie wieszczą wielkiego blackoutu w Polsce, to lokalnych ograniczeń w dostawie prądu nie można już wykluczyć.

Wiadomości z regionu