Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBydgoszczanie nie mogą zdrowiem płacić za toruński imperializm

Bydgoszczanie nie mogą zdrowiem płacić za toruński imperializm

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 23 czerwiec 2022 00:26
Collegium Medicum Collegium Medicum

Dla Uniwersytetu Mikołaja Kopernika utrzymanie w posiadaniu Collegium Medicum wraz z bydgoskimi szpitalami uniwersyteckimi to kwestia pozostania w rankingu światowym oraz uzyskiwania wyższych dotacji, można powiedzieć zatem, że jest to pewien aspekt mocarstwowości, bowiem gdyby powstał na bazie CM Uniwersytet Medyczny, wówczas najprawdopodobniej toruński uniwersytet szybko znalazłby się w cieniu Politechniki Bydgoskiej.

Od pewnego czasu społeczność bydgoska z niepokojem patrzy na zamiar konsolidacji szpitali Jurasza i Biziela, władze UMK chowają głowę w piasek, unikając debaty chociażby z Radą Miasta Bydgoszczy. Nie przyjście żadnego przedstawiciela tej uczelni na sesję bydgoskiego samorządu pokazuje symbolicznie, że UMK nie czuje specjalnych związków z bydgoskim samorządem, a Collegium Medicum i bydgoskie szpitale traktowane są trochę jak dla Stanów Zjednoczonych bazy marynarki wojennej u wybrzeży Japonii, które niosą tylko dla amerykańskiego rządu koszty, są to jednak koszty utrzymania statusu mocarstwa światowego. Dla UMK bydgoska infrastruktura jest konieczna dla statusu uniwersytetu badawczego i miejsca w światowych rankingach, choć miejsce powyżej tysięcznego miejsca w rankingu U.S. News brzmi bardziej jak jakaś megalomania, niż wizerunek centrum uniwersyteckiego.

 

Analizując dokumenty finansowe obu szpitali można wnioskować, że w 2022 roku przyniosą one łącznie UMK ponad 20 mln zł straty, z jednej strony nie dziwi to, że toruński uniwersytet chce niwelować stratę obniżając koszty, działalność szpitali jest jednak tak specyficzna, że trzeba wszystko wyważyć, bo zbyt daleko idące oszczędności przekładają się na koszty zdrowotne dla społeczności lokalnej. Trzeba jednak zauważyć, że podległy Miastu Bydgoszczy Szpital Miejski w tych samych realiach odnotowuje niewielkie, ale zawsze zyski.

 

Od wielu lat się toczy dyskusja co należy wyżej stawiać – pozycję UMK w rankingu (główny argument ministerstwa odpowiedzialnego za szkolnictwo wyższe w Polsce przeciwko utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy na bazie Collegium Medicum), czy potrzeby zdrowotne bydgoszczan i Polaków, bowiem utworzenie w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego, przy jednoczesnym powołaniu wydziału lekarskiego na UMK pozwoliłoby zwiększyć kształcenie lekarzy w Polsce. Wydawało się, że w pandemii, gdy doświadczyliśmy, że największym problem był nie niedobór respiratorów i innego sprzętu, ale braki kadrowe, spojrzymy na tę sprawę inaczej. Niestety wciąż wyżej stawiano w rządzie ,,mocarstwowość UMK”. Dzisiaj następstwem tego jest to, że próbuje się nas postawić przed faktami dokonanymi w kontekście konsolidacji szpitali.

 

Warte obejrzenia

  • Prezes Cuiavii pozywa sędziego. Chodzi o głośną bójkę po meczu

    W listopadzie 2021 roku Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko z Pogonią Mogilno 1:6 w ramach rozgrywek IV ligi. To jednak nie wynik był po tym meczu najważniejszy, bowiem nawet przez ogólnopolskie media przeszła informacja o bójce – początkowo sugerowano, że sędzia asystent uderzył prezesa Cuiavii, później ustalono jednak, że to prezes Sławomir Roszak uderzył sędziego asystenta.

  • Inowrocławski klub stracił licencję

    Goplania Inowrocław to na Kujawach klub z tradycjami, to z niego przecież wywodził się jeden z najwybitniejszych bramkarzy Zawiszy Andrzej Brończyk. Klub występuje obecnie w A-klasie i ma poważne kłopoty – KPZPN ponownie zawiesił klubowi licencje, co oznacza, że wszystkie mecze do czasu jej odwieszenia Goplania będzie przegrywać z automatu walkowerem.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

  • Sejmik uczcił uchwałą zapomnianego noblistę ze Strzelna

    W 1907 roku nagrodę Nobla z dziedziny fizyki uzyskał Albert Michelson, który urodził się w 1852 roku w Strzelnie, wówczas będącego częścią Prus. Gdy miał trzy lata jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych i to temu krajowi przypisuje się jego Nobla, choć Albert Michelson przez całe życie podkreślał swoje związki z Polską i gdy przychodziło mu wypełniać dokumenty, jako miejsce urodzenia podawał Polskę (formalnie wówczas nieistniejącą).

  • RDOŚ wydał decyzję środowiskową dla zachodniego odcinka drogi ekspresowej S-10

    Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała decyzję środowiskową dla odcinka Bydgoszcz – Wyrzysk drogi ekspresowej S-10 – to ważna dla regionu droga, która skomunikuje nas sprawniej ze Szczecinem i Gorzowem Wielkopolskim.. Decyzja środowiskowa to ważny moment procedury formalnej, ale trzeba pamiętać, że nie jest ona prawomocna.

Wiadomości z regionu