Jesteś tutaj: HomeInowrocław..Imperium” medialne prezydenta Brejzy

..Imperium” medialne prezydenta Brejzy

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Inowrocław piątek, 31 styczeń 2014 17:39

W sobotę wystartować ma nowy portal miejski, którego właścicielem będzie Kujawskie Centrum Kultury, które utrzymywane jest z pieniędzy podatników. Będzie to zatem kolejne medium zależne od prezydenta Ryszarda Brejzy.  I choć media ,,ratuszowe” mają zasięg tylko lokalny, to na terenie Inowrocławia można mówić o pewnym imperium.

Urząd Miasta Inowrocławia wydaje informator miejski o nazwie ,,Nasze Miasto” znaleźć można w nim wiele przydatnych dla mieszkańców informacji takich jak rozkłady jazdy autobusów czy informacje o dyżurach radnych. Nie brakuje jednak także publikacji, w których prezydent Brejza chwali się swoimi sukcesami. Niekiedy można poczytać także pochwały dla syna prezydenta, posła Krzysztofa Brejzy.

 

Drugim z mediów ratusza jest telewizja kablowa, którą prowadzi Kujawskie Centrum Kultury, czyli instytucja podległa pod Urząd Miasta w Inowrocławiu. Telewizja stara się przedstawiać wydarzenia z miasta, przy tym jednak także promowana jest postać prezydenta.

 

Nic zatem dziwnego, że w poniedziałek na sesji Rady Miejskiej radny SLD Andrzej Kieraj zgłosił interpelacje, w której pytał o koszty funkcjonowania ratuszowych mediów. Odpowiedź być może uzyska na piśmie w ciągu najbliższych dni. Choć w tym wypadku zgodnie z polskim prawem urząd powinien rozliczyć się z tych wydatków przed opinią publiczną co do grosza.

 

- Jest to gazetka, która jest w dyspozycji pana prezydenta i gdzie powiedzmy sobie jasno szczerze i wyraźnie pan prezydent przekazuje mieszkańcom, to co chce i  w sposób jednostronny.  Uważam, że nie jest to obiektywna informacja – powiedział nam radny  Kieraj, który uważa, że należało by zlikwidować tę gazetkę.

 

W swoim raporcie o stanie polskich samorządów zespół ekspertów pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera zauważa, że nieetyczna i niemoralna jest sytuacja, gdy samorządy wydają swoje media, za których prowadzenie odpowiadają osoby podległe włodarzom gmin, którzy z racji podległości nie skrytykują swojego szefa.

 

Zupełnie inną opinię ma radny Platformy Obywatelskiej Henryk Procek, który uważa, że prezydent powinien się chwalić swoimi sukcesami – Trzeba się chwalić swoimi dokonaniami. Starostwo Powiatowe stara się to co robi jak najlepiej. Miasto  również się chwali tym co robi jak najlepiej. Jeżeli ktoś jest patriotą lokalnym, to musi na zewnątrz wychodzić z pozytywnym wizerunkiem. Wiadomo, że media prywatne są od tego żeby pokazywać błędy i sukcesy. A gazety miejskie muszą pokazywać tą dobrą stronę, bo czytają to  mieszkańcy, którzy przyjeżdżają do Inowrocławia z zewnątrz.

 

Gazetki i telewizji kablowej broni także radna z komitetu prezydenta Brejzy Grażyna Dziubich Ten informator jest niezbędny dla starszych mieszkańców Inowrocławia, którzy z niecierpliwością czekają  na ten miesięcznik, bo są tam rozkłady jazdy, urodzenia, zgony, informacje o inwestycjach i informacje o dyżurach wszystkich radnych. Telewizja kablowa są to natomiast relacje z wydarzeń na które przychodzi dużo osób broni mediów ratuszowych radna.

 

Zdaniem radnego niezrzeszonego Jacka Olecha informator mógłby dalej funkcjonować, gdyby zmienił swoją formę – Miesięcznik informacyjny może istnieć, po to, aby w przypadku konieczności ogłaszania w sposób miejscowy przyjęty, to wówczas miasto mogło by zaoszczędzić środki  na reklamach w mediach komercyjnych – uważa radny, który jest przeciwny wszelkiej publicystyce promującej jakiegokolwiek polityka.

 

Starostwo nie powinno kupować artykułów

Dużo emocji w ostatnim czasie budziła także kwestia dość dużej liczby artykułów sponsorowanych jakie kupuje starostwo powiatowe w jednym z wydawnictw lokalnych. Zdaniem radnych koalicji Grażyny Dziubich i radnego Henryka Procka nie powinno się tak dziać, gdyż z tego powodu redakcja jest przychylna staroście, który ją w dużej mierze finansuje. Starostwem rządzi koalicja PSL – SLD, która nie jest przychylna prezydentowi Brejzie.

 

Radny miejski Kieraj z SLD w rozmowie z nami przyznaje, że starostwo także  nie powinno wydawać pieniędzy na robienie sobie propagandy

 – Te pieniądze można by lepiej rozdysponować – powiedział nam radny Andrzej Kieraj.

 

Strona ratusza wykorzystywana w celach politycznych

Póki co, zamiast jedna ze stron (prezydent i starosta) pokazać, że jest przeciwna finansowaniu budowania swojego wizerunku z pieniędzy mieszkańców, to mamy sytuację, że Kujawskie Centrum Kultury planuje w sobotę otworzyć nowy portal miejski, w którym będą publikowane najważniejsze informacje z miasta. Za uzasadnione można uznać obawy, że może on służyć budowaniu wizerunku prezydenta.

 

Urząd Miasta dysponuje już serwisem miejskim -  inowrocław.pl , na którym w poniedziałek ukazała się publikacja krytykująca radnych opozycji. Jest to pewien ewenement w skali naszego kraju, że stronę urzędu wykorzystuje się do propagowania treści politycznych. Nic zatem dziwnego, że przedstawiciel Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uznał postępowanie Urzędu Miasta Inowrocławia za skandaliczne.

 


Będziemy także występować o informację publiczną ,aby pokazać inowrocławianom ile każdego mieszkańca kosztuje utrzymywanie mediów ratuszowych. 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

« Styczeń 2024 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
  • Szczecin bliżej naszego regionu

    Czekamy na budowę drogi ekspresowej S10 nie tylko dlatego, że skomunikuje nas z autostradą A1 i Warszawą, ważny jest też odcinek zachodni w kierunku Szczecina i całego Pomorza Gdańskiego. GDDKiA podpisała właśnie umowy na realizację dwóch odcinków S10 pomiędzy Piłą i Szczecinem. Ten fragment ekspresówki podzielony jest na 8 odcinków, umowy na pozostałe 6 odcinków mają być podpisane w najbliższych tygodniach.

  • Jak problem migracji widzą główni kandydaci na szefa Komisji Europejskiej? Ta debata była zupełnie inna od tej w Polsce

    W czwartek o godzinie 15 rozpoczęła się debata Eurowizji w której wystąpiło pięciu kandydatów na funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej, która była tłumaczona na wszystkie oficjalne języki Unii Europejskiej. To duże przedsięwzięcie medialne i próba odbycia centralnej debaty nad przyszłością Europy. Nie wszystkie siły polityczne były jednak zainteresowane tą formułą.

Wiadomości z regionu