Liderzy Konfederacji plany ogólne nazywają unijnym zamachem na prawo własności. Bydgoskie struktury idą pod prąd

Liderzy Konfederacji plany ogólne nazywają unijnym zamachem na prawo własności. Bydgoskie struktury idą pod prąd

– My nie możemy się pogodzić, że pod presją unijną sparaliżujemy zaraz w Polsce inwestycje – mówił w kwietniu przed Sejmem RP wicemarszałek Krzysztof Bosak, krytykując przepisy o prawach ogólnych, iż te nie pozwolą właścicielom gruntów samodzielnie decydować o ich przeznaczeniu. W ostatnim czasie radny Konfederacji Paweł Sieg wykupił bilboardy, na których zapowiada swój sprzeciw dla możliwości budowy mieszkań na Górkach Fordońskich.

Narracja ogólnopolska Konfederacji krytykuje plany ogólne jako narzędzia, które ma administracyjnie narzucać właścicielom działek o przeznaczeniu ich gruntów – Cały ten biurokratyczny horror jaki się szykuje wynika z kamieni milowych – puentuje wicemarszałek Bosak.

Na konferencji prasowej w Sejmie inny polityk Konfederacji Krzysztof Szymański uznał przepisy o planach ogólnych jako uderzające w prawa Polaków do posiadania mieszkań – Pojawia się wymóg, który jest sprzeczny z interesem polskich rodzin, sprzeczny z podstawowym prawem rynku podaży i popytu. Myślę, że to nie jest nic odkrywczego, że tę podaż należy zwiększać, dlatego jest tak trudno z mieszkaniem czy domem w Polsce. Ponieważ jest niedostateczna ilość mieszkań dostarczanych na rynek dla konsumentów, czyli ta podaż jest zdecydowanie niewystarczająca.

Parlamentarzysta Ruchu Narodowego nazwał główną intencję planów ogólnych, kreowania ładu planistycznego, jako restrykcję – Koszty pracy rosną, ceny energii rosną, ceny materiałów budowlanych rosną i teraz dorzuca się zupełnie niepotrzebnie restrykcje gdzie nie będzie można budować tych mieszkań.

torty

Lokalnie w jednej z audycji TVP3 Bydgoszcz radny Marcin Wroński z Inowrocławia również negatywnie wypowiadał się o planach ogólnych – My mamy duże poszanowanie o własności, powinien o nim decydować w jak największym stopniu. Prawo własności jest dla nas prawem świętym. (…) To wiąże się z bardzo dużą utratą własności ziemi Polaków.

Nie dotyczy Fordonu

Postulaty jakie składają bydgoskie struktury Konfederacji, zarówno poprzez działania radnego Pawła Siega oraz partii Ruch Narodowy zmierzają w kierunku zakazania właścicielom tych działek zabudowy. Radny Sieg na swojej stronie internetowej wprost zachęca, aby mieszkańcy składali uwagi do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, aby ta w Planie Ogólnym narzuciła dla tego terenu teren zielony, rekreacyjny oraz park. Na wykupionym bilboardzie wprost postuluje ,,Stop zabudowie”.

Działający niezależnie od formacji Mentzena Ruch Narodowy również powiela tę narrację, atakując przy okazji prezydenta miasta – Zabrali głos, kategorycznie sprzeciwiając się wpuszczeniu deweloperów na Górki i polanę przy ulicy Orląt Lwowskich – czytamy na Facebook-u – Jeśli teraz odpuścimy, na Górkach wyrosną 5-kondygnacyjne bloki i markety.

Ta sprawa pokazywać może, że z perspektywy dołów partyjnych wicemarszałek Krzysztof Bosak, czy poseł Krzysztof Szymański są oderwani od rzeczywistości.