Wisła w Fordonie bije tegoroczne rekordy. Przed tygodniem rejs nie doszedł do skutku

Wisła w Fordonie bije tegoroczne rekordy. Przed tygodniem rejs nie doszedł do skutku
Na Brdyujściu Wenecja musiała zawrócić

Wodowskaz w Fordonie pokazuje stan Wisły na poziomie 114 cm – to najniższy wskaźnik notowany w tym roku, a zważywszy na to, że zaczynamy dopiero czerwiec, może być to zapowiedź jeszcze niższych stanów. To też jeden z ostatnich możliwych pomiarów, bo poniżej 110 cm nie ma możliwości poprawnego zmierzenia poziomu rzeki (tworząc system pomiarów nie spodziewano się tak niskich stanów).

W ubiegłą środę statek Wenecja, który na co dzień cumuje przy Rybim Rynku, oferując rejsy, niekiedy wraz z poczęstunkiem, bo Brdzie – planował pierwszy raz z gośćmi wypłynąć przez Brdyujście na Wisłę. W Brdyujściu trzeba było zawrócić, bo na Wiśle nie było warunków. Wówczas było jednak o ok. 16 cm poziomu rzeki więcej niż notujemy to dzisiaj. Pokazuje to, że dzisiaj chcąc stworzyć atrakcję turystyczną w postaci rejsów z centrum miasta do Fordonu, można jedynie liczyć na małe łodzie płaskodenne jak np. ,,Bydgoszczanka”, bo dla większych jednostek jest za płytko. W ten sam sposób ciężko będzie popłynąć większą jednostką z Fordonu do Torunia. Z drugiej strony pokazuje to nam też, w jak dobrej sytuacji jest Bydgoszcz za sprawą uregulowanej Brdy.

Przypomnijmy, że na początku tygodnia o przyczyny niskiego poziomu Wisły pytaliśmy na 3. Kongresie Wodnym eksperta Polskiej Akademii Nauk prof. Pawła Rowińskiego – To co jest niepokojące, to jest to, że to pojawia nie latem, tylko znacznie wcześnie. Czyli widać, że przyroda jest bardzo deficytowa jeżeli chodzi o wodę i brakuje jej w gruncie – podkreślał.