Rada Miasta Torunia wyraziła w czwartkowe popołudnie zgodę na zawarcie porozumienia z Bydgoszczą i innymi gminami na powstanie wspólnego wojewódzkiego ZIT. Jutro o godzinie 10:00 rozpocznie się posiedzenie Rady Miasta Bydgoszczy, na której bydgoscy rajcy mają podjąć tożsamą uchwałę. Część toruńskich radnych wstrzymało się dzisiaj od głosu.
Wedle nowych zasad w skład ZIT wejdzie cały powiat toruński, bydgoski oraz Kowalewo Pomorskie, Szubin i Łabiszyn. Przewodniczącym zarządu ZIT będzie prezydent Bydgoszczy, jednak władza w podejmującym najważniejsze decyzje Komitecie Sterującym będzie rotacyjna pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem.
– Tu nie chodzi o spór bydgosko-toruński, ale wojnę wewnątrz Platformy Obywatelskiej – tłumaczył w imieniu radnych Prawa i Sprawiedliwości radny Grzegorz Górski, który zapowiedział, że jego klub się wstrzyma w tym głosowaniu.
Radny PiS-u negatywnie wypowiadał się o koncepcji tworzenia metropolii, wyraził jednak zrozumienie, że dzięki temu ZIT Toruń zyska miliony euro, stąd też radni tego klubu nie głosowali przeciwko, lecz tylko się wstrzymali.
– Próbuje się wprowadzić tą koncepcje w środowisko dwóch miast, które nie chce ze sobą współpracować – wypowiadał się z pewnym dystansem do idei radny Górski – 153 mln euro na budowę metropolii przez 7 lat to fikcja. Budowa metropolii nie polega na budowie ścieżek rowerowych, czy tras turystycznych.
W opinii radnego PiS-u sens ZIT miałby, gdyby w ramach jego znalazły się środki na wielkie inwestycje infrastrukturalne – chociażby budowę szybkiego tramwaju z Bydgoszczy do Torunia, co w opinii radnego jest niezwykle potrzebną inwestycją.
– Jeżeli te porozumienia zostaną dzisiaj i jutro w Bydgoszczy przyjęte, to tych procesów już nikt nie zatrzyma.- mówił o wadze głosowania radny Łukasz Walkusz z PO, który nie krył, że dzięki temu powstanie w przyszłości wspólna metropolia bydgosko-toruńska.
Gościem sesji był senator Jan Wyrowiński, który przypomniał, że idea dwustołecznego województwa narodziła się właśnie w Toruniu
– To jest racją istnienia tego województwa – tłumaczył senator Wyrowiński dając do zrozumienia, że o dalsze istnienie kujawsko-pomorskiego lokalni politycy muszą cały czas zabiegać – Wszystko co godzi w tę zasadę (od redakcji: dwustołecznosci), to godzi w jego dalsze istnienie województwa.
Takim atakiem na dwustołeczność kujawsko-pomorskiego był w opinii senatora projekt porozumienia w sprawie ZIT zaproponowany przez bydgoski samorząd dwa miesiące temu.
Ostatecznie nową wersje porozumienia poparło 18 radnych, a 4 się wstrzymało.
Nie wiadomo jak jutro zachowają się jednak bydgoscy radni. W tym mieście radni są dość mocno podzieleni. PiS i SLD wprost mówi, że warunki porozumienia jakie wynegocjował prezydent Rafał Bruski są dla Bydgoszczy skrajnie niekorzystne. Prezydent Bruski musi liczyć zatem na głosy swojego klubu PO, choć i tutaj radni są mocno podzieleni oraz oczekiwać poparcia radnych niezrzeszonych z i klubu Miasta dla Pokoleń.
O kierowanie się własnym sumieniem oraz interesem mieszkańców w jutrzejszym głosowaniu apeluje do radnych poseł Łukasz Krupa – Swój apel szczególnie kierujemy do klubów PO i SLD deklarując jednocześnie, że w przypadku partyjnych konsekwencji, chętnie zaprosimy do współpracy umożliwiając start z naszych list w jesiennych wyborach samorządowych.
Należy podkreślić, że nie ma pewności czy wszystkie gminy z zachodniej części województwa kujawsko-pomorskiego będą chciały przystąpić do tego ZIT. Wczoraj duży znak wobec obecnych warunków porozumienia wyraził na sesji Rady Miejskiej burmistrz Łabiszyna.