
We wtorek odbyła się trzecia konferencja biznesowa z cyklu ,,Emering Cities” zorganizowana przez Bydgoską Agencję Rozwoju Regionalnego oraz wydawcę dziennika ,,Puls Biznesu”. Jednym z tematów przewodnich stały się inwestycje chińskie w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Naturalne było zainteresowanie, jak polityka chińskiego rządu może przełożyć się na rozwój gospodarczy w Bydgoszczy.
Chińskie inwestycje to duża szansa, ale również możliwe zagrożenia – taka konkluzja wynika z pojawiających się w dyskusji wypowiedzi. Zastępca prezydenta Bydgoszczy Maria Wasiak uważa, że zagrożeniem może być różnica kulturowa pomiędzy Chinami i Europą, która może się przekładać na wymianę handlową. Przykładem takich niebezpieczeństw może być współpraca z chińskimi firmami przy budowie autostrad w Polsce, zakończona w złej atmosferze, we wręcz niemożliwości uzyskania odszkodowań od podmiotów podległych chińskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Maria Wasiak do 2015 roku pełniła funkcję ministra infrastruktury – Chińczycy chcą się dopchać do rynku europejskiego, uruchomienie Jedwabnego Szlaku skróci czas transportu towarów do Europy. Gorzej już z otwarciem rynku chińskiego dla Europy – ocenia prezydent Maria Wasiak.
Zastępca prezydenta Bydgoszczy widzi jednak również korzyści jakie mogłaby nieść większa wymiana handlowa dla Polski, ale również Bydgoszczy jako potencjalnego centrum logistycznego – Wydaje się dość naturalne, że jest potrzeba adresowania projektów poświęconych wymianie gospodarczej Chin i Europy.
– Uważamy, że strategiczne znaczenie Polski jest kluczowe w Jedwabnym Szlaku oraz w korytarzu Bałtyk – Adriatyk. Powinniśmy patrzeć na to jak na szansę, bo możemy zarabiać na opłatach tranzytowych, ale musimy widzieć również zagrożenia związane z dostępem do rynku – zgodził się Artur Olejniczak, sekretarz redakcji ,,Logistyki” oraz pracownik Instytutu Logistyki i Magazynowania. W czasie debaty poruszono, iż jeszcze większe obawy, wobec chińskiej ekspansji gospodarczej pojawiają się w Europie Zachodniej. Powodem do takich obaw jest coraz wyższa jakość produktów chińskich.
Znacznie bardziej prochińskie nastawienie wyraził Zbigniew Niesiobędzki, wiceprezes Polsko-Chińskiej Rady Biznesu – Wydaje się, że Chińczycy przypisały nam rolę priorytetową w Jedwabnym Szlaku – wskazywał na Polskę Niesiobędzki – Nie oznacza jednak, że Polska priorytetową rolę utrzyma. W ostatnim czasie pojawiła się koncepcja ,,ronda”, która zakłada ominięcie Polski. Koncepcja ta oparta jest o port w greckim Pireusie, przejęty już przez kapitał chiński i budowaną szybką kolej na linii Belgrad – Budapeszt.
Pytany w kuluarach ocenił, iż Bydgoszcz z racji swojego dobrego położenia mogłaby odgrywać ważną rolę w polsko-chińskiej wymianie handlowej. Ostatnie fiasko budowy terminalu w Łodzi daje szansę, iż większą rolę odegrałaby Bydgoszcz, choć jak przyznaje Niesiobędzki – Łódź się nie poddaje i trwają rozmowy na temat innych lokalizacji. Większą rolę w polsko-chińskiej współpracy może odgrywać również oddalone nieco od Łodzi Kutno. Niesiobędzki przyznał jednak, że ważnym atutem Bydgoszczy jest prioinwestycyjne nastawienie władz miasta.
Szerzej o perspektywach współpracy polsko-chińskiej w naszym regionie, będzie można przeczytać w weekend na łamach PopieramBydgoszcz.pl
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





