
W piątek w bydgoskich galeriach handlowych ewakuowano klientów z powodu fałszywych alarmów bombowych. Okazuje się, że podobne alarmy miały miejsce też w innych polskich miastach. Medialnie był to wczoraj jeden z ważniejszych tematów, dla galerii handlowych natomiast przyniósł straty, w szczególności, iż przypadały Walentynki.
Zdradzę pewną tajemnicę zawodu dziennikarskiego sprzed 20 lat – działaliśmy w zmowie z policją i służbami ratunkowymi i ukrywaliśmy informacje. Dla publicznego dobra, konsekwentnie – pisze bloger o nicku Hasanki – Każdy fałszywy alarm relacjonowany w mediach to pożywka dla kolejnych chcących podobnie się zabawić.
W 2001 roku o tej regule na portalu Reporterzy.info pisał Bartłomiej Dwornik, pisząc iż, np. w Wałbrzychu wprost o takie zachowanie media poprosił komendant policji. W kolejnych latach ,,zmowa” zaczęła przechodzić do przeszłości, bowiem media przeszły rewolucje w kierunku, gdzie najważniejsze stały się kliknięcia. Nie ważna jest wartość merytoryczna informacji, ale to, że generuje kliknięcia.
Błędne kolo
W Polsce rocznie zgłaszanych jest kilka tysięcy alarmów bombowych, w ciągu ostatnich 15 lat liczba ta pomnożyła się kilkukrotnie. Koszt przeprowadzenia ewakuacji to kilka, a niekiedy kilkanaście tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty które ciężko policzyć, dla galerii handlowej i jej najemców ewakuacja niesie straty handlowe, wczoraj szczególnie odczuwalne z racji marketingowego szczytu jakim były Walentynki.
Z drugiej strony dzięki informowaniu o wczorajszych alarmach bombowych, galerie handlowe mogły zyskać większą liczbę odsłon swoich reklam. Podejrzewam, że ekonomicznie te odsłony poniesionych strat nawet w małej części nie zrekompensują. Przez co mamy błędne koło, które powinno dać do myślenia, czy dawna zmowa nie powinna być traktowana tylko jako relikt przeszłości.
Na Facebook-u redaktor Radia PiK Robert Erdmann przypomniał, że kiedyś była żelazna zasada, że w mediach o alarmach bombowych się nie pisze. Dlaczego? Jak się wczytać w publikacje tych, którzy pamiętają tamtą zasadę, to chodziło o to, aby nie robić pożywki dla kolejnych fałszywych alarmów. Chęć zaistnienia w sposób anonimowy, to najczęstszy powód wszczynania fałszywych alarmów.
Problem może pozostać jedynie z mediami społecznościowymi, nad którymi zapanować będzie trudniej, ale zaistnienie tylko na Facebook-u to i tak radość mniejsza od wykreowania głównego newsa w mediach.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.



![Lekkomyślne zachowanie grudziądzkiej Policji [opinia] 7e3ef3336f8330fa44b82e94ff147a44](https://portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2020/03/7e3ef3336f8330fa44b82e94ff147a44-300x225.jpg)

