
Powoli końca dobiega perspektywa finansowa Unii Europejskiej 2014-2020, której rozliczenie zapewne potrwa jeszcze rok, może dwa dłużej, to kluczowe staje się pytanie jak będzie wyglądać perspektywa 2021-2027? Wiele inwestycji planowanych jest w oparciu o środki unijne, począwszy od szczebla rządowego po samorządowych.
Planowane inwestycje są, ale dzisiaj nie znamy jeszcze nawet projektu nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, a od wysokości alokacji będzie zależeć to jakie zadania będzie można sfinansować z Unii Europejskiej, a na jakie będzie trzeba poszukać środków gdzieś indziej, a których realizację odsunąć daleko w czasie.
Dla zobrazowania sytuacji przedstawię kilka przykładów. Zarząd Województw Kujawsko-Pomorskiego rozważa realizację w przyszłej perspektywie unijnej skomunikowania kolejowego Bydgoszczy z Kcynią, przez Szubin lub Nakło nad Notecią. Jest tylko jeden warunek, muszą znaleźć się na to środku w budżecie Unii Europejskiej. Inny przykład, tym razem szczebla rządowego, od wysokości alokacji na drogi zależeć będzie ile dróg ekspresowych, które nie zostały rozpoczęte uda się zrealizować. Weźmy przykład lokalny drogi S-10, którą na odcinku Bydgoszcz – Toruń planuje rząd zbudować z partnerstwa publiczno-prywatnego, jeżeli ten wariant się nie powiedzie, a takie ryzyko istnieje, wówczas mogą okazać się pomocne środki unijne. Pozostałe odcinki S-10 Bydgoszcz – Piła – Szczecin oraz Toruń – Płońsk będą w dużej mierze zależeć już od nowej perspektywy finansowej UE.
Na razie jak wspomniałem nie projektu wieloletnich ram finansowych wspólnoty. Pojawiają się jedynie różnego rodzaju założenia czy spekulacje. W jednym z unijnych dokumentów wskazano, że 25% wydatków ma być dedykowanych celom klimatycznym, pozostaje pytanie czy za realizację tych celów można przyjąć inwestycje w infrastrukturę kolejową. Spekuluje się też, że w projektach miękkich kluczowe mają być zadania związane z integracją, w tym cudzoziemców spoza UE.
Brak projektu związany jest z trudnymi negocjacjami pomiędzy rządami państw tworzących Unię Europejską. Dodatkową trudność stanowi brexit, który według ostatnich informacji ma mieć miejsce 1 lutego, ale jest to już kolejny termin – od kilku miesięcy brexit niby wisi w powietrzu, ale gdy zbliża się kolejny termin, to na kilka dni przed nim UE i Wielka Brytania wyznaczają nowy termin. Taka sytuacja nie sprzyja jednak pracom nad nowym budżetem UE.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






