
,,Vision Zero” narodziło się w Szwecji, jest to wizja zakładająca tak budowę infrastruktury i konstrukcję przepisów, aby doprowadzić do zerowej liczby ofiar na drogach. Nawet jeżeli nie uda się uzyskać ,,zera”, to chodzi o to, aby widocznie zmniejszać liczbę ofiar. W Bydgoszczy o wdrażanie ,,Wizji Zero” dążą przede wszystkim środowiska piesze, w zaktualizowane Strategii Rozwoju Bydgoszczy do 2030 roku pojawiły się ogólne zapisy o zamiarze realizacji ,,Wizji Zero”.
– Pierwowzór Wizji Zero powstał w 1997 roku w Szwecji. O randze tego działania świadczy zatwierdzenie jej przez parlament. Uznano, że żądna śmierć w ruchu drogowym nie jest usprawiedliwiona, dlatego nie należy do niej dopuścić – mówiła w 2018 roku Anna Zielińska, z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego, w trakcie bydgoskiej konferencji ,,Wszyscy Jesteśmy Pieszymi” zorganizowanej w ratuszu – Uznano, że człowiek ma prawo popełniać błędy, dlatego twórcy systemów transportowych muszą je przewidzieć – dodała Zielińska
Zanim się wdroży bezpieczniejsze rozwiązanie
W Bydgoszczy głównie o ,,Wizji Zero” dyskutujemy jako o dobrych praktykach przy projektowaniu np. przebudowy ulicy. Co jednak z czasem, gdy trwa przebudowa? Jeżdżąc po bydgoskich ulicach zauważymy, że najbardziej niebezpieczne miejsca jeżeli chodzi o pieszych, to obszary gdzie prowadzona jest inwestycja drogowa. Dla zachowania ciągłości traktów pieszych tworzone są przez wykonawców tymczasowe przejścia dla pieszych, które częstą są jednak słabo widoczne i źle oznaczone. Bywają też sytuację, że w ogóle się nie wyznacza przejść dla pieszych, jedynie objazdy – piesi natomiast zazwyczaj starają sobie skracać krążąc pomiędzy samochodami, bo w taki upał jaki mamy na dworze kto będzie chciał kilkukrotnie nadrobić trasy do przejścia?
Celowo nie wskazuje konkretnych inwestycji, bowiem są to problemy systemowe i pojawiają się przy każdej większej inwestycji. Wydaje się zatem zasadne rozpoczęcie wdrażania ,,Wizji Zero” od wdrożenia dobrych praktyk bezpieczeństwa pieszych dla prac drogowych.
W Bydgoszczy dość często można spotkać się z sytuację, że inwestor remontując elewację budynku przy ruchliwej drodze potrafi zamknąć cały chodnik i poinformować pieszego, że musi się teraz cofnąć kilkaset metrów, aby przejść drugą stroną ulicy. W praktyce większość pieszych idzie po jezdni. Jeżeli już konieczne jest zamknięcie chodnika, to inwestor powinien w takim wypadku zadbać, aby zapewnić tymczasowe (bezpieczne) przejście. Wymuszać powinni to jednak na inwestorach drogowcy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





