
Bydgoscy samorządowcy krytycznie odnoszą się do pomysłu władz UMK połączenia szpitali uniwersyteckich im. Biziela i Jurasza w Bydgoszczy. Do tej pory ze strony toruńskiej uczelni nie ma w tej sprawie żadnego odniesienia się do tych obaw, przed tygodniem rektor UMK nie pojawił się na sesji Rady Miasta Bydgoszczy pomimo zaproszenia. Poseł Jan Szopiński przypomina natomiast, że w 2008 roku ze strony Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu padła jasna deklaracja.
– Wtedy kiedy roku 2008 Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego podejmował uchwałę w sprawie przekazania szpitala Biziela na własność Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, to ówczesne władze UMK informowały radnych, którym byłem i to pamiętam, że nigdy nie nastąpi połączenie obu tych bydgoskich szpitali. Dlatego dzisiaj pytanie dlaczego to łączymy? – przypomniał poseł Jan Szopiński, wskazując, że samo podjęcie dyskusji o możliwej konsolidacji, narusza tamte deklaracje.
Zdaniem Szopińskiego, rektor UMK rozważając konsolidację bydgoskich szpitali, wywołuje w praktyce temat utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, tę inicjatywę poparło ponad 160 tys. osób podpisując się pod projektem ustawy. Parlamentarzysta poinformował, że zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia z zapytaniem jakie jest na dzisiaj stanowisko w sprawie Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy – Czy ministerstwo ostatecznie poprze projekt utworzenia w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego, bo proszę brać po uwagę to, że sytuacja dzisiaj jest inna niż była sytuacją na początku roku, jako w Toruniu uruchomiliśmy bardzo nowoczesny szpital i kształcenie UMK w Toruniu powinno być oparte dokładnie o ten szpital – wyjaśnia poseł Jan Szopiński – Stan ilościowy lekarzy w Polsce, ciągle się zmniejszający, w tym również lekarzy specjalistów i decyzje ministerstwa, które były w zakresie uruchomienia nowych kierunków kształcenia lekarzy w Polsce, są podstawą do tego, aby żądać tego samego dla Bydgoszczy.
Ostatni moment na podjęcie działań
Podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w sprawie powołania Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy zbierane były na przełomie 2015 i 2016 roku, zebrano ich ponad 160 tys. zł. Projekt przez kolejne miesiące leżał jednak w praktyce w zamrażarce komisyjnej. Jeżeli w ciągu dwóch kadencji inicjatywa obywatelska nie zostanie uchwalona, wówczas wszystkie podpisy trafiają do niszczarki i temat jest zamknięty. Do tego momentu pozostało niewiele ponad rok, jest to zatem już zdecydowanie ostatni moment, aby cokolwiek w sprawie tego projektu zdziałać.
W związku z tym, że UMK w Toruniu nie radzi sobie z zarządzaniem szpitalami uniwersyteckimi w Bydgoszczy, moi wyborcy alarmują, że należy pilnie i ponad politycznymi podziałami procedować ustawowe rozdzielenie kształcenia kadr medycznych w Toruniu i w Bydgoszczy. Konieczne jest powołanie w Bydgoszczy nowego Uniwersytetu Medycznego na bazie szpitali w Bydgoszczy i jednoczesne pozostawienie możliwości dalszego funkcjonowania Collegium Medicum UMK w Toruniu, na bazie szpitali w Toruniu – pisze Szopiński do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
Zdaniem Szopińskiego kluczowe będzie stanowisko Ministerstwa Zdrowia, jeżeli resort zmieni swoje nastawienie i poprze powołanie Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, to wówczas można w tej sprawie działań, inaczej sejmowa arytmetyka raczej nie sprzyja powołaniu Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





