
Bydgoszcz się chwali tym, że jako jedna z pierwszych wprowadziła możliwość zapłacenia za pojazd autobusem lub tramwajem bezdotykowo kartą płatniczą. Wciąż jednak dochodzi do problemowych sytuacji, gdy trafi nam się niedziałający terminal, a takowe sytuacje się niestety zdarzają.
Zgodnie z regulaminem przewozu niedziałający terminal to jest odpowiedzialność pasażera, a nie firmy która obsługuje system płatności, zarabiając na tym. Niekiedy w pojazdach należących do MZK, gdy widoczna jest awaria terminalu, jest ona zaklejany przez obsługę karteczka z informacja ,,Biletomat nieczynny. Reklamacje: ZDMiKP” oraz podany poniżej numer telefonu do zarządu. Mając informację o niedziałającym terminalu próbowałem się skontaktować z tym numerem telefonu, aby zapytać ZDMiKP jako organizatora przewozu co w tym momencie osoba podróżująca danym tramwajem powinna zrobić. Na początku automat informuje, że rozmowa może być nagrywana, zaraz po zakończeniu odtwarzania tej wiadomości numer się rozłącza. Z tym numerem próbowałem się skontaktować w ostatnich dniach kilka razy, zawsze było to samo. W takim wypadku naklejanie ogłoszenia z numerem, z którym nie da się skontaktować, może być elementem wojenki podjazdowej pomiędzy ZDMiKP i MZK.
Z punktu widzenia pasażera relacje pomiędzy tymi podmiotami są jednak mniej istotne niż dobrze funkcjonujący system. W Bydgoszczy to jednak kuleje. Rzecznik ZDMiKP nie raz sugerował, że należy w takim wypadku wysiąść z pojazdu na kolejnym przystanku. Gorzej, gdy na kolejny przyjdzie nam poczekać np. 40 minut. Taka sytuacja jest zatem dla pasażera stresowa i uderza w zaufanie wobec transportu miejskiego.
Wiele razy apelowaliśmy o zmianę przepisów, aby w sytuacji niedziałającego terminalu nie była to odpowiedzialność pasażera, ale jak już zewnętrznego operatora tych urządzeń.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






