Bartłomiej z Bydgoszczy był mnichem, którego dzieła doceniono dopiero po kilku wiekach

Najprawdopodobniej urodził się w 1475 roku, był rodowitym Bydgoszczaninem, bo na piśmie potwierdzał – Bidgostia natus. Nosił od chrztu imię Stanisława, ale gdy przed 1500 rokiem wstąpił do zakonu Bernardynów (Braci Mniejszych) przyjął imię Bartosława, które w Polsce przyjęło się jako Bartłomiej. W klasztorze pracował jako kopista.

Przed wstąpieniem do zakonu miał studiować przez chwilę na Akademii Krakowskiej, później w bydgoskim zakonie pełnił też funkcję nauczyciela i wychowawcy nowicjuszy. Później został też gwardianem, czyli przełożonym domu zakonnego.

Ile dokładnie dzieł napisał nie wiemy, na 6 zapisano jego autorstwo, ale mogło być ich więcej. Napisał po polsku przekład Reguły Trzeciego Zakonu. Kluczowym dziełem okazał się jednak słownik łacińsko-polski z 1532 roku, który liczył 4276 hasła. Był też później drugi słownik liczący ok. 11 tys. haseł.

Było to dawno i kto o tym by wiedział?

Przez setki lat o tych dziełach mało kto wiedział. Do czasu, gdy w XIX wieku słownik z 1532 roku zauważył prof. Bolesław Eprzeki i wydał go drugiem. Tamto dzieło okazało się bardzo istotne dla rozwoju polskiego języka i ortografii. W tamtych słownikach sporo było archaizmów, dzisiaj zapomnianych słów, dlatego mają taką wartość do badań nad językiem polskim. W niemal każdym opracowaniu o historii języka polskiego pojawia się postać Bartłomieja z Bydgoszczy. ,,Z Bydgoszczy” – bo nie miał nazwiska, dlatego dodawano po przybranym imieniu miejsce pochodzenia.