Od 2024 roku węgierskie tanie linie lotnicze na bydgoskim lotnisku parkują swoje samoloty Airbus A321Neo Ma to związek z potrzebą serwisu silników, co trwa już ponad 2 lata. W styczniu informowaliśmy, że jesienią ubiegłego roku w Bydgoszczy wylądowały dwa samoloty dalekiego zasięgu Airbus A321XLR, obecnie są to już najprawdopodobniej trzy maszyny. W ostatnich tygodniach, za sprawą publikacji Bloomgerga, ten ruch był szeroko komentowany przez media branżowe.
Airbus A321XLR od A320Neo różni się przede wszystkim większym kadłubem i większym zasięgiem, bo aż do 8700 km. Te maszyny bez problemu mogłyby latać pomiędzy Europą i Stanami Zjednoczonymi. Airbus kupił A321XLR całkiem niedawno, z myślą dla obsługi tras z Londynu do Dżubby i Medyny, pod pielgrzymów islamskich. Już jesienią ubiegłego roku WizzAir zaczął wycofywać się z tej trasy, dlatego maszyny typu XLR przestały być potrzebne. Z tego też powodu Węgrzy zmienili zamówienie w Airbusie z pozostałych 36 samolotów XLR na A321Neo.
Według Bloomberga silniki z A321XLR w Bydgoszczy zostały wymontowane i zamontowane do A321Neo, do obsługi tras europejskich do dwóch godzin lotu. W praktyce w Bydgoszczy stoją niemalże nowe Airbusy A321XLR, ale bez silników. Dodatkowo parkowane są tutaj też A321Neo, których w kulminacyjnym momencie na bydgoskiej płycie lotniska mogło być nawet 40.
Przyczyną uziemienia Airbusów A321Neo są stwierdzone wady w silnikach Pratt & Whitney, co doprowadziło do uziemienia wszystkich wyprodukowanych samolotów, w celu przeprowadzenia napraw. Jest to procedura dość długotrwała.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.



