Nieoficjalnie dowiadujemy się, ze od niedzieli do ratusza wpłynęła tak duża liczba negatywnych maili w kontekście budowy miejskiego kąpieliska w Parku Centralnym, iż wywołała nie małą konsternację. Jest to następstwo niedzielnego happeningu, gdzie przeciwnicy wezwali do masowego pisania protestów. Wycofanie się z tej inwestycji dzisiaj będzie jednak trudne, stąd też nasuwa się pytanie – dlaczego dyskutujemy o tym dopiero tuż przed rozpoczęciem prac budowlanych?
Dzisiaj problem polega na tym, że firma mająca wybudować kąpielisko jest już po etapie projektowania oraz uzyskiwania zgód budowlanych, za co jej i tak będzie trzeba zapłacić. Dodatkowo na tę inwestycję pozyskano 8,8 mln zł z Polskiego Ładu, jeszcze za czasów gdy premierem był Mateusz Morawiecki. Gdyby zrezygnowano dzisiaj z tego zamiaru to te środki by przepadły.
Kluczowe fakty:
– Koronny argument za realizacją inwestycji to uzyskanie w 2021 roku 5 miejsca w konsultacjach społecznych w sprawie kolejności realizowania inwestycji;
– Przeciwnicy tej inwestycji podnoszą, że dojdzie do zniszczenia zielonej enklawy w centrum miasta, gdzie może występować 27 gatunków lęgowych ptaków;
– Głosy krytyczne pojawiały się już kilka lat temu;
– Radni dali zielone światło dla realizacji tej inwestycji w grudniu 2024 roku;

Sprawa budziła kontrowersje, ale większość radnych była ,,za”
W 2021 roku, w tym samym, w którym były realizowane konsultacje społeczne dotyczące realizacji kąpielisk w Parku Centralnym oraz nad Balatonem. Był to okres ograniczonej mobilności z powodu restrykcji pandemicznych. Jak jednak zestawimy liczbę uwag zgłoszonych w nich negatywnie odnosi się do pomysłu budowy w tym miejscu kąpieliska, a głosy popierające są w mniejszości. Te głosy ostatecznie jednak decydenci uznali za mało istotne, decydując o kontynuacji procesu inwestycyjnego.
Z drugiej strony kilka tygodni później prowadzono konsultacje w spawie kolejności inwestycji i tam budowa kąpieliska (bez rozstrzygania czy to Park Centralny, Balaton lub Astoria) znalazła się w głosach mieszkańców dość wysoko.
W 2023 roku ratusz zgłosił budowę kąpieliska w Parku Centralnym do Polskiego Ładu, a w 2024 roku ogłoszono przetarg, który rozstrzygnięto pod koniec roku. Oferty były jednak znacznie wyższe niż pozyskane od rządu 8,8 mln zł, dlatego Bydgoszcz musiała dołożyć 16,1 mln zł dodatkowo. Rada Miasta w wieloletniej perspektywie finansowej zapisała te wydatki w grudniu 2024 roku praktycznie dając zielone światło dla tej inwestycji. Tak głosowali radni:
W grudniu 2025 roku radni Bydgoskiej Prawicy chcąc wprowadzić poprawkę budżetową chcieli zablokować tę inwestycję – co prawda na tym etapie byłoby to już bardzo trudno – ale większość Rady ją odrzuciła.
Trzeba mieć też na uwadze, że najnowszy projekt kąpieliska w stosunku do tego z 2024 jest przyjaźniejszy środowisku, stąd też trudno mówić o argumencie, że radni nie byli świadomi podejmowanych decyzji.
Okres lęgowy
Ważnym wątkiem w tej sprawie podnoszonym przez przyrodników jest okres lęgowy, na ostatniej sesji w ratuszu padły co prawda z ust przedstawicieli prezydenta zapewnienia, że będą procedury dokładnie przestrzegane i tam gdzie są gniazda wycinki zostaną wstrzymane do listopada. Ta kwestia zapewne będzie pod nadzorem strony społecznej w najbliższych tygodniach.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






