Pod koniec czerwca ubiegłego roku do Sejmu trafił projekt Polski2050 mający na celu ograniczenie korzystania ze smarpthone i podobnych urządzeń elektronicznych w szkołach. Jak wskazuje Radosław Rataj z tej formacji, przepisy dzisiaj nie są jednoznaczne co utrudnia działanie dyrektorom i nauczycielom. Kujawsko-pomoscy działacze Polski2050 na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy upomnieli się o ten projekt.
– Uczę w szkole średniej i dostrzegam bardzo duży problem braku koncentracji, poświęcania wolnego czasu przez uczniów na telefony komórkowe – podkreśla Radosław Rataj z Polski2050, będący wicedyrektorem Technikum Menedżerskiego w Bydgoszczy – Dzieciństwo to właśnie budowanie relacji społecznych, w tym również w szkole. Szkoła służyć, aby prowadziła do relacji rówieśniczych, żeby uczniowie rozmawiali, budowali więzi na całe życie, a nie poświęcali życie w smarpthonach i komunikatorach.
– Nauczyciel i dyrektor potrzebuje jasnego prawa w tej sprawie – zaznacza Rataj.
– Od pół roku leży w zamrażarce jeżeli chodzi o Komisję Edukacji. My chcemy, aby ten projekt był dalej procedowany. Uważamy, że jest to bardzo dobry pomysł, pomysł chroniący nasze dzieci – wskazuje na wolną legislację Beata Gurbin. Pierwsze czytanie tego projektu miało miejsce dość szybko bo w sierpniu, wówczas zapadła decyzja o skierowaniu go do Komisji Edukacji i tutaj zaczyna się problem, bo ta komisja do dzisiaj nie podjęła nad nim prac. Sprawdziliśmy – i ten projekt nie znajduje się nawet w planie prac tej komisji do końca czerwca, czyli dość realne jest, że komisja szybko się nim nie zajmie.
Marcel Kijewski reprezentujące młodsze pokolenie w Polsce2050 wskazuje, że według badań młode osoby na smartphone poświęcają nawet 5 godzin dziennie – To oznacza mniej bezpośrednich relacji z rówieśnikami, mniejszą aktywność fizyczną, ale też pogorszenie koncentracji i problemy w nauce.
– Długotrwałe korzystanie z telefonów powoduje izolację, prowadzi do siedzącego trybu życia, złego stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Do znacznego wzrostu współczynnika depresji – dodaje Maciej Kołodyński.






