Rekordowe upały mogliśmy już zapomnieć, a temperatura może sprawiać wrażenie bardziej umiarkowanej, po drodze mieliśmy nagłą nawałnicę w Bydgoszczy, gdy wzrósł znacznie poziom Brdy. Dzisiaj to nie ma jednak specjalnie znaczenia, bo Wisła w Fordonie utrzymuje najniższe stany w tym roku.
Od ubiegłej niedzieli tak naprawdę nie znamy poziomu królowej rzek na wysokości Fordonu, bo pomiary są prowadzone prawidłowo od stanu 1,1 metra. Oznacza to, że ten stan jest niższy. Patrząc na szacunki IMGW jest to niewiele poniżej 110 centymetrów. Przy takim stanie prom w Solcu Kujawskim nawet po planowanej przebudowie nie mógłby pływać.
W poprzednich latach Wisła epizodycznie spadała poniżej 1,1 metra, teraz mamy jednak dopiero pierwszą połowię lipca, zatem nie można wykluczyć nawet sytuacji, że w tym roku rzeka spadnie na dłużej poniżej 1 metra. Historyczne minimum odnotowano 4 września 2015 roku – było to 86 cm.
Obserwowane zjawisko może być naocznym przykładem tego, że pewne zmiany klimatyczne dokonują się w naszym otoczeniu.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






