Budowa kąpieliska w Parku Centralnym najprawdopodobniej ruszy za kilka tygodni, gdy skończą się okresy lęgowe, jednocześnie mamy grupę która w oparciu o argumenty przyrodnicze krytykuję tę inwestycję. Kilka dni temu w mediach społecznościowych strona krytycznie nastawiona przedstawiła fragmenty dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, która mówi o wielu ryzykach inwestycyjnych.
Wspomniana dokumentacja była częścią przetargu na realizację kąpieliska (w założeniu, że potencjalny wykonawca powinien mieć świadomość terenu i ująć go w cenie), z tego też powodu bez problemu do niej możemy dotrzeć. Pracownia Geoprogram, która przygotowała tę dokumentację oceniła warunki geomorfologiczne, geologiczne oraz hydrogeologiczne jako niekorzystne, a w świetle rozporządzenia ministerialnego warunki te można ogólnie określić jako skomplikowane.
Jednocześnie autorzy opracowania stwierdzają: Realizacja inwestycji nie będzie wiązała się ze znaczącą zmianą geomorfologii obszaru. Kąpielisko zostanie wypełnione wodami z Brdy, a poziom wody w kąpielisku będzie zależny od poziomu rzeki. Nie zaburzy to zatem istniejących warunków wodnych wód powierzchniowych i wód pierwszej warstwy wodonośnej.
Dalej autorzy analizy jednak zauważają: W związku z udokumentowanym wysokim ciśnieniem hydrostatycznym w obrębie neogeńskiej warstwy wodonośnej istnieje ryzyko wyparcia hydraulicznego dna wykopu i w rezultacie uaktywnienie procesu kurzawki oraz utrata nośności głębokiego podłoża (w rejonie strefy zniszczenia hydraulicznego). Procesy zniszczenia hydraulicznego mogą mieć miejsce w przypadku nieuwzględnienia ciśnienia spływowego przy projekcie posadowienia.
Z tego powodu ekspertyza wskazuje: Konieczne jest przewidzenie i zaprojektowanie rozwiązań niwelujących to ryzyko.
Ekspertyza ekspertyzą, a praktyka pokaże swoje
Powyższe opracowywanie sugeruje wprost, że mamy do czynienia z trudnym terenem, dlatego potencjalni wykonawcy zostali uprzedzeni o tym, że muszą się liczyć z trudnymi wyzwaniami oraz koniecznością zastosowania odpowiednich dla tego terenu technologii.
To jaki jest faktycznie stan terenu będzie można jednak ocenić dopiero podczas rozpoczęcia prac budowlanych. Nie można wykluczyć pojawianie się niespodzianek, które skomplikują cały proces inwestycyjny. Takie jest jednak ryzyko tego miejsca.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






