Poziom Wisły w Fordonie spadł poniżej 1 metra – taki stan rzeczy utrzymuje się już trzeci dzień. Mówimy wręcz o ekstremalnie niskim stanie. Najbliższe tygodnie pokażą nam, czy takie niskie stany zostaną z nami na dłużej. Nawet jeżeli dzisiaj dojdzie do prognozowanych sporych opadów, to w dłuższej perspektywie nie muszą one zbyt wiele zmienić.
Stanu rzeki na ten moment nie możemy wyczytać, bo aparatura automatyczna funkcjonuje przy stanie powyżej 105 centymetrów – po prostu nikt nie przewidywał, że będą pojawiać się niższe stany. Odczyt IMiGW z soboty godziny 6:00 pokazuje na 95 centymetrów. Według prognoz IMiGW do wtorku rzeka może obniżyć się do 93 centymetrów.
Rekordowe minimum na poziomie 86 centymetrów trzykrotnie stwierdzono we wrześniu 2015 roku. Brakuje zatem dzisiaj do tego stanu bardzo niewiele.
Jeszcze nie tak dawno temu za niski stan traktowano poziom poniżej 2 metrów, bo o zagrożeniu powodziowym mówimy powyżej 6 metrów. Poprzednie trzy lata niosły średnią już poniżej tych 2 metrów, a w ubiegłym roku było to nawet poniżej 1,5 metra. Czy powoli wchodzimy w okres, gdzie Wisła będzie oscylować poniżej 1 metra? To już pokaże czas.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.



