We wtorek 6 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy podważył część zapisów regulaminu utrzymania czystości, które decyzją Rady Miasta obowiązują od 2015 roku. Wątpliwości co do zgodności ich z prawem wyraziła bydgoska prokuratura, która wniosła do WSA o ich uchylenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny podważył następujące zapisy: pozwalające jedynie na przeprowadzanie na terenie prywatnych nieruchomości drobnych napraw pojazdów; nakazu mycia pojazdów wyłącznie na utwardzonych częściach nieruchomości z zakazem używania detergentów (w tym szamponów). Dodatkowo WSA uznał, że zapis, iż do PSZOK można dostarczać jedynie opony powstające w gospodarstwach domowych o maksymalnej masie do 3,5 ton. Sąd podważa także nakaz wyprowadzania psów poza nieruchomość w kagańcu, a także natychmiastowe wezwanie właściciela do posprzątania odchodów zwierzęcia.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, zatem z automaty te zapisy nie zostały jeszcze wyeliminowane z obiegu prawnego. Bydgoski samorząd może go zaskarżyć do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Na ten moment nie sporządzono jeszcze uzasadnienia, zatem nie znamy szczegółów.
Od wielu lat zapadały jednak wyroki w kontekście ograniczania przez samorządy możliwości mycia samochodów. WSA w Kielcach w wyroku z 2024 roku stwierdził, iż Rada Gminy w Wojciechowicach przekroczyła przy podobnych zakazach delegację ustawową. Chodzi o to, że sądy uznają, iż jeżeli pewne kwestie nie zostały uregulowane w ustawie, to prawo miejscowe, czyli akty prawne niższego rzędu, nie powinny wprowadzać regulacji ponadto.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






