Gęsina – gdzie kończy się promocja akcja społeczna a zaczyna klientelizm i kiełbasa wyborcza?

Gęsina  – gdzie kończy się promocja akcja społeczna a zaczyna klientelizm i kiełbasa wyborcza?
Kadr z YouTube

Gospodarczo kujawsko-pomorskie nie wyróżnia się w produkcji mięsa gęsiego – według danych za 2024 rok (KOWR) byliśmy dopiero szóstym producentem w kraju z 8% udziałem. Gęsina stała się za to narzędziem do autopromocji politycznej marszałka Piotra Całbeckiego, który pojawia się w nagraniach marketingowych ze znanymi kucharzami, robiąc sobie za środki publiczne autopromocję.

Fundatorem gęsich tuszek oraz głównym organizatorem akcji »Kujawsko-Pomorska gęsina na św. Marcina« jest Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki – portal swiecie24.pl 18 września 2026 roku.

Mamy dla Was 20 gęsich tuszek, z których każda ma wartość 200 zł. Ufundował je Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki. Chcesz jedną z nich zdobyć? To bardzo proste! – portal borytucholskie24.info z dnia 15 września 2026 roku.

Dla mieszkańców regionu marszałek ufundował 2 tys. świeżych gęsich tuszek do przygotowania na świąteczny obiad z okazji 11 listopada – portalsamorzadowy.pl z 2012 roku.

Marszałek Piotr Całbecki ufundował 2025 gęsich tuszek – tygodnikbydgoski.pl 17 października 2025 roku.

Te cytaty pokazała wyszukiwarka Google, gdy poproszona została o wskazanie zwrotów informujących, że gęsi ufundował marszałek. Jest to oczywiście nieprawdą, bo środki pochodzą z budżetu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, a nie z prywatnej kieszeni marszałka. Zatem stawianie go w roli rzekomego fundatora jest nadużyciem.

W tym wypadku mówimy jednak przede wszystkim o tym, że marszałek jako polityk korzysta z mienia publicznego do autopromocji. Na zakup tuszek gęsich wydano 372,9 tys. zł – jak informowaliśmy dostarczyła je firma Roldrob SA z kapitałem francuskim, gdyż w powodu potrzeby wybicia stada w Kołudzie Wielkiej na Kujawach, nie znalazł się żaden podmiot z kujawsko-pomorskiego, który chciał dostarczyć mięso. Za pośrednictwem mediów rozdawane są jednak gęsi oznakowane jako ,,Kujawsko-Pomorska Gęsina”, co może wprowadzać odbiorcę w błąd. Niektóre tytuły nawet się chwalą, że jedna sztuka warta jest około 200 zł. To pokazuje, że mamy do czynienia z balansowaniem na granicy klientelizmu, gdzie mięso może być dodatkowo elementem oddziaływania na media.

Dodatkowo 54,3 tys. zł kosztowała usługa dystrybucji gęsi w minioną sobotę. Toruńska agencja z kolei na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego, z udziałem środków europejskich za 930 tys. zł prowadzi kampanie promocji gęsiny.

W ostatnim czasie wzrosła świadomość wielu wydawców mediów, którzy krytykują wydawanie przez samorządy swoich biuletynów w formie gazetek. Częstym zarzutem jest publikowanie niemal na każdej stronie włodarzy. Akcja promocyjna gęsiny patrząc na skalę bije te działania.