Budżet na rok 2013 przyjęty

Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła dzisiaj budżet na rok 2013. W opinii radnych Prawa i Sprawiedliwości sposób procedowania nad nim był oburzający.

 Planowane w 2013 roku dochody miasta wynieść mają 1.388.069.400 miliarda złotych, przy wydatkach 1.466.391.400 miliarda złotych, co daje deficyt budżetowy w wysokości 78.322.000 miliona złotych. Zadłużenie miasta przekroczy zatem miliard złotych.

 

Największą kwestią sporną przy debacie nad budżetem okazała się kwestia rozważania poprawek intencyjnych do budżetu miasta, czyli wniosków do prezydenta, które nie zostałyby i tak ujęte w głosowanym dzisiaj dokumencie budżetu.  

 

Radni PiS chcieli, aby każda z nich została rozpatrzona i przegłosowana. Na wniosek formalny radnego Jacka Bukowskiego z SLD wycofywano się z głosowania nad nimi. Takie postąpienie w opinii radcy prawnego ratusza jest zgodne z przepisami. Z kolei radny opozycji Piotr Król wyraził oburzenie, że takie procedowanie może doprowadzić do unieważnienia uchwały jak to było w przypadku planu zagospodarowania Starego Miasta.

 

W tym projekcie dla nas ważnym punktem jest to, że mimo trudnej sytuacji finansów publicznych udało nam się uzyskać nadwyżkę . Drugą ważną kwestią jest to, że ta nadwyżka pozwala wykorzystać fundusze unijne na lata 2014-2020. Wydatki na administracje nie rosną, a maleją – chwalił budżet w imieniu radnych PO Jakub Mikołajczak Pokazuje, że prezydent zaczął oszczędzanie od siebie. Zwracam się prośbą do koleżanek i kolegów o poparcie tego budżetu.

 

Słów krytyki nie krył z kolei przewodniczący radnych PiS Piotr Król  Mamy po raz pierwszy sytuację, że część wniosków nie została przegłosowana i mam obawy, że konsekwencję tego będą dla nas wszystkich przykre. Duży niepokój fakt wydatkowania pieniędzy przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji publicznej. Przykład z ulicy Gdańskiej, gdzie pierw namalowano słynną ścieżkę rowerową, a teraz się ją likwiduję. I drugi przykład to inwestycja jaką jest tramwaj do dworca i tram-bus pas, gdzie jak się okazuje autobusy nie mieszczą się. Ten budżet jest w dużej części oparty na drenażu mieszkańcy po przez wyższe opłaty.

 

Za zrównoważony budżet ten uważają radni SLD –  To jest budżet pełen wyrzeczeń.  Powinniśmy tak działać, aby ludzie w tym mieście zarabiali więcej, przez to i wpływy z tytułu podatku dochodowego będzie więcej – wyjaśnił radny Jack Bukowski.

 

Doceniamy umiejętność wypracowania nadwyżki bieżącej. Podjęto trudne uchwały o podwyżkach w celu ratowania budżetu i za to należy się prezydentowi uznanie – chwalił propozycję budżetową radny Maciej Grześkowiak w imieniu Miasta dla Pokoleń –  Ten budżet jest jednak niebezpieczny, bo wystarczą minimalnie większe wpływy, aby zbliżyć się do progu 60% zadłużenia. Pod koniec roku dług miasta Bydgoszczy przekroczy miliard złotych, co budzi nasz niepokój. Radny wyraził swoje oburzenie między innymi faktem, że Miejskie Wodociągi i Kanalizacja mówią o braku środków na inwestycje, a sposób oświetlenia jednej z ich siedzib dość tani nie jest – Mało którą firmę prywatną w dzisiejszych czasach na to stać. 

 

Zabrakło mi w tych wystąpieniach jednego. My nie możemy na ten budżet patrzeć w perspektywie od 1 stycznia do 31 grudnia, gdyż jest to element ciągłości, wykorzystania środków unijnych w przyszłości – bronił propozycji budżetu prezydent Rafał Bruski.

 

Ostatecznie budżet poparło 18 radnych (PO + SLD), przy 7 przeciwnych (PiS i część MdP) i 3 wstrzymujących (MdP).

 

Radny Piotr Król po przyjęciu budżetu powiedział nam, że będzie domagał się wyjaśnienia sposobu procedowania nad nim, jego klub nie planuje jednak obecnie zaskarżenia tej uchwały.