
O godzinie 18:20 na stację Bydgoszcz główna zgodnie z planem powinien wjechać pociąg PKP Intercity z Wrocławia do Gdyni. Na chwilę obecna dowiadujemy się, że pociąg do Bydgoszczy ma dotrzeć dopiero po godzinie 19:50, czyli opóźnienie wynosi już półtorej godziny.
Ujemne temperatury zaskoczyły kolejarzy. Pasażerowie się denerwują i nie można się specjalnie im dziwić, bo pociągi w całej Polsce notują opóźnienia, niekiedy nawet kilkugodzinne.
W naszym regionie dotyczą one głównie pociągów dalekobieżnych, gdyż w przypadku połączeń regionalnych obsługiwanych przez Arrive i Przewozy Regionalne opóźnienia prawie, że nie występują.
Wspomniany pociąg z Wrocławia do Trójmiasta, w momencie pisania tej publikacji kilka minut temu wyjechał ze stacji Mogilno w kierunku Inowrocławia.
Z opóźnieniem do Bydgoszczy przyjedzie także pociąg ,,Solina” z Przemyśla. Za 15 minut ma on dotrzeć z godzinnym minutowym opóźnieniem do Warszawy Wschodniej. Kolejarze oceniają, że na dalszej trasie strata zostanie zredukowana do 40 minut. Planowo na stacji Bydgoszcz Główna powinien on dotrzeć o godzinie 22:39. Nie ma jednak pewności czy dotrze przed północą.
30 minutowe opóźnienie ma także pociąg z Berlina do Gdyni. Na przygraniczną stację Rzepin wjechał on z 22 minutowym opóźnieniem. W Poznaniu spóźnienie wyniosło 40 minut. W Bydgoszczy planowo powinien być o godzinie 20:01, kolejarze przewidują, że na chwilę obecną spodziewają się tego pociągu o godzinie 20:35.
Nie wiadomo także za ile minut do Piły (przez Bydgoszcz i Nakło) przyjedzie pociąg ,,Niemen” z Białegostoku. Od stacji Warszawa Zachodnia zaczyna on bowiem nabierać opóźnienia.
Pasażerom pozostaje zatem cierpliwie czekać i tłumaczenie pani minister Elżbiety Bieńkowskiej – Sorry taki mamy klimat.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





