
Za kilka godzin rozpocznie się cisza wyborcza , czyli okres spokoju w którym nie będzie prowadzona agitacja wyborcza. Jako obserwator tej kampanii wyborczej mówię – w końcu. Zapewne podobne zdanie wyrazi także wielu czytelników, bo ta kampania była za długa.
Podsumowując krótko – mało było dyskusji o Europie, o tym jak funkcjonuje Parlament Europejski i jak wygląda polityka europejska. Za mało uwagi poświęcono także kwestii frekwencji, która dla naszego województwa jest rzeczą kluczową. Temat frekwencji jest ważny także dla Polski, gdyż jest ona w naszym kraju prawie dwukrotnie niższa od średniej europejskiej.
Ta kampania bardziej przypominała wybory do Sejmu, gdzie największe polskie partie walczą o wpływy w kraju. W Europie rządzą jednak partie europejskie, stąd też nasi politycy skupiając się tylko i wyłącznie na naszym krajowym podwórku tracą na znaczeniu w Brukseli. Muszę jednak pochwalić tutaj SLD i Ruch Narodowy komitety, które się w tej materii wyróżniają. Partia Leszka Millera brała udział w tworzeniu programu europejskiej partii S&D i właściwie lewica na całym kontynencie idzie z jednakowym programem. Także i Ruch Narodowy wraz z Węgrami i przedstawicielami innych narodowości stworzył spójną wizję Europy.
W kujawsko-pomorskim nie zadziałał w tych wyborach lokalny patriotyzm. Niby kandydaci mówią jak ważna jest wysoka frekwencja, ale zabrakło działania ponad podziałami politycznymi, które byłoby realnym przekazem do mieszkańców, tak jak było to chociażby 5 lat temu. Dopiero w ostatni dzień kampanii udało się stworzyć coś ponad podziałami przez młodzieżówki, co zostało i tak niezauważone przez większość mediów. Wcześniej apelowali o wspólne działanie europosłowie Janusz Zemke i Tadeusz Zwiefka. Ich głos jednak w toku walki wyborczej został nieusłyszany. Niezbyt aktywnie na polu budowania frekwencji i świadomości o tych wyborach, udzielają się też samorządowcy.
W tych wyborach wystartowało wyjątkowo dużo komitetów, z tego prawie wszystkie w mniejszym lub większym stopniu posiadały swoją reprezentacje w parlamencie krajowym i europejskim. To w pewnym sensie sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiała się nie tylko na tym kto wygra wybory PO czy PiS, ale który z mniejszych komitetów przekroczy próg.
Dość ważnym elementem tej kampanii wyborczej była Nowa Prawica, a przede wszystkim osoba jej lidera Janusza Korwin-Mikke. Choć jego dużej części wypowiedzi do poważnych zaliczyć nie należy, to jednak były dość szeroko komentowane. W ostatnim czasie można było zauważyć wielki strach tym, że Nowa Prawica przekroczyć może 5% i zdobyć z 2-3 mandaty. Tak naprawdę jest to strach jednak nieuzasadniony, bo zapewne partia Korwina-Mikke udział w podziale mandatów weźmie, ale tak naprawdę nie wpłynie to na politykę znacząco, a nawet zablokowanie przez Nową Prawicę partii Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina tylko umocni dominującą pozycję PO i PiS na polskiej scenie politycznej.
Jeżeli miałbym wyróżnić jakieś komitety za lokalną kampanię , to na pewno SLD za położenie bardzo dużego nacisku na kampanie bezpośrednio z udziałem kandydatów. Na wynik SLD pracuje prawie cała lista, a nie jak w większości komitetów 4 może 5 kandydatów. Wyborców w sposób bezpośredni aktywnie próbowała przekonywać do siebie także koalicja Europa Plus – Twój Ruch, komitet ten z racji słabszych struktur powiatowych od SLD nie mógł sobie na taki rozmach pozwolić, lecz na pewno na uwagę zasługuje dość duża aktywność w powiatach liderki listy Kazimiery Szczuki, która jak by nie patrzeć jest osobą niezwiązaną z kujawsko-pomorskim.
Małe środki na kampanie w regionie miała Polska Razem Jarosława Gowina, mimo wszystko dzięki kilku dobrym pomysłom, o tym komitecie mówiło się w naszym województwie dość dużo.
Co rzucić mogło się jeszcze w oczy, w trakcie trwania tej kampanii, to zażarta konkurencja kandydatów z tej samej listy w PO i PiS, czego przykładem były chociażby wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego z tego tygodnia.
Dobre podsumowanie powinno zawierać zalecania na przyszłe wybory. Na pewno powinniśmy się zastanowić nad zmianą ordynacji, tak aby kujawsko-pomorskie nie było dyskryminowane z racji swojej wielkości. Stąd też dobrym rozwiązaniem może być wprowadzenie ordynacji z większości krajów Unii Europejskiej, gdzie jest jedna lista krajowa i nie ma podziału na okręgi. Doprowadzi to do sytuacji, że w skali kraju komitet będzie reprezentować np. 20 kandydatów, a nie 130 jak jest to obecnie, gdy w dużej większości kandydaci nie planują zostać europosłami, ale startują dla brzydko mówią – zapchania list.
Większy nacisk należy położyć także na edukację dotyczącą funkcjonowania Parlamentu Europejskiego i instytucji unijnych. Duże pole do popisu mają w tej kwestii media, mam nadzieje, że Portal Kujawski w tej materii nie wypadł najgorzej.
Na zakończenie zwracam się do Państwa z apelem o pójście do urny w najbliższą niedzielę.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





