
W podbydgoskiej gminie Osielsko powołano do życia koło Młodych Demokratów, które spotyka się w bydgoskim biurze senatora Andrzeja Kobiaka. W partii pojawiają się głosy, że jest to element przedwyborczej walki o wpływy, ale nie w Osielsku tylko w Bydgoszczy.
Stanowcze stanowisko prezydenta Rafała Bruskiego w sprawie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych poparli nawet na co dzień niekorzystni mu politycy z innych partii. Wszyscy bowiem podkreślają, że Bydgoszcz w tej sprawie powinna mówić jednym głosem.
Poparcia Bruski nie otrzymał już jednak od wszystkich członków Platformy Obywatelskiej w Bydgoszczy i powiecie bydgoskim. Między innymi senator Andrzej Kobiak unika wyrażenia zdecydowanej opinii w tej sprawie mimo, że formalnie został wybrany głosami bydgoszczan.
Nie jest jednak tajemnicą, że w Bydgoszczy części działaczy PO bliżej jest do polityki prowadzonej przez toruńskiego posła Tomasza Lenza i marszałka Piotra Całbeckiego. Stąd też już od dłuższego czasu wewnątrz struktur PO iskrzy.
Jak się dowiadujemy koło młodzieżówki PO w Osielsku powstało w opozycji do bydgoskich struktur Młodych Demokratów i jest tworzone przez osoby, które w przeszłości należały do bydgoskiej organizacji.
– Mamy wątpliwości czy to koło powołano zgodnie z procedurami – wyjaśnia nam jeden z funkcyjnych w Bydgoszczy działaczy PO. Miało ono zostać powołane w głosowaniu, o którym Zarząd Regionu Młodych Demokratów nie poinformował bydgoskich delegatów, co może być złamaniem statutu stowarzyszenia. Na czele Zarządu Wojewódzkiego stoi działacz z Torunia.
– Ciężko zrozumieć, o co chodzi w tym działaniu. Jedynym ich efektem może być doprowadzenie do sytuacji, że Rafał Bruski, który jest niewygodny dla toruńskich struktur partii, nie zostanie wybrany prezydentem – dodaje nam działacz bydgoskich struktur PO.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





