
Kilka miesięcy temu grupa działaczy Platformy Obywatelskiej z Jerzym Bonieckim na czele opuściła szeregi partii. To wydarzenie zostało zauważone nawet przez media krajowe. Wówczas wydawało się, że w strukturach PO zapanuje spokój, gdyż frakcja wobec posła Pawła Olszewskiego i Rafała Bruskiego opuściła szeregi. Ostatnie dni pokazują, że w partii jest coraz bardziej gorąco.
Dowodem na istnienie konfliktu miało być niezaproszenie na konwencję wyborczą PO w Bydgoszczy wicemarszałka Edwarda Hartwicha oraz radnego Sejmiku Macieja Świątkowskiego. Obaj startują z listy bydgoskiej, aby reprezentować bydgoszczan z dość wysokich miejsc 2 i 3. Niezaproszenie ich na konwencje było zatem pewnym gestem politycznym. Olszewski publicznie nawet powiedział, że Hartwich nie reprezentuje interesu Bydgoszczy mówiąc w wprost, że mieszkańców tego miasta on nie reprezentuje.
Spekulacje na temat kształtu list wyborczych PO trwały od kilku tygodni. Część mediów podawała, że Hartwich będzie dopiero 5, a na czele znajdzie się prof. Zbigniew Pawłowicz, dyrektor Centrum Onkologii. Świątkowski miał znajdować się jeszcze niżej. My dotarliśmy już wówczas do decyzji władz w Toruniu, które opublikowaliśmy na naszych łamach . Wynikało tam, że liderem będzie właśnie Hartwich, druga przewodnicząca Sejmiku Dorota Jakuta, a trzeci Maciej Świątkowski. Ta publikacja wprowadziła w Bydgoszczy odbiorców w pewne zakłopotanie, bo w którą wersje mieli wierzyć czytelnicy. Ostatecznie okazało się, że byliśmy bliżej prawdy, gdyż jedyna zmiana jaka nastąpiła to Jakuta zamieniła się z Hartwichem miejscami.
Nie pierwszy raz taka sytuacja
Łatwo tutaj odnieść wrażenie, że struktury bydgoskie nie miały zbytnio wpływu na ustalenie miejsc na liście wyborczej z Bydgoszczy. Warto tutaj się cofnąć do wyborów do Senatu 3 lata temu. Wówczas bydgoskie PO rekomendowało Romana Jasiakiewicza jako bydgoskiego kandydata na Senatora z poparciem tej partii. Władze wojewódzkie w Toruniu uznały jednak, że kandydatem powinien być Andrzej Kobiak ingerując tak naprawdę w wewnętrzne sprawy bydgoskie.
Sytuacja ta jak widać się powtórzyła przy podziale miejsc do Sejmiku.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





