
Sponsorowanie Zawiszy czy lokowanie miasta – w serialu nie wystarczy, by wyróżnić się na rodzimym rynku turystycznym i zarazem zamknąć jak szufladę chorego z nienawiści człowieka, który swój wolny czas przeznacza na antybydgoską propagandę – pisze Monika Brodziak w serwisie PopieramBydgoszcz.pl odnosząc się bezpośrednio do budzącej duże kontrowersje strony turystycznej, która przedstawia Bydgoszcz w złym świetle, próbując to miasto w pewnym sensie ośmieszać.
Z jednej strony może to być dziecinny wygłup (na co nie wygląda). Z drugiej jednak, patrząc na miasto jako produkt, można stwierdzić, że strona internetowa redagowana na podstawie nieprawdziwych informacji psuje wizerunek firmy, która ten produkt prowadzi na rynku. I w końcu, czy nadszarpnięcie wizerunku miasta jest wystarczającym powodem do wytoczenia postępowania karnego czy choćby wyjaśniającego? Zdania będą tutaj z pewnością podzielone. We wrześniu gmina miasta Sopot bez wahania pozwała właścicieli klubu należącego do znanej sieci lokali ze striptizem – świadomością startowania z przegranej pozycji nie powstrzymała ich przed ratowaniem swojego dobrego imienia. Sceptycy twierdzą, że należałoby wówczas udowodnić, które informacje w materiałach zamieszczonych na feralnej stronie są nieprawdziwe – kontynuuje Monika Brodziak i pyta o motywy działania autora tej strony – Nienawiść? To się leczy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





