
W środę miały się odbyć rozmowy protestujących rolników z ministrem Markiem Sawickim. Zostały one jednak zerwane i nie doszło do wypracowania żadnego kompromisu. Kujawsko-Pomorscy rolnicy zarzucają rządowi grę na czas i unikanie podejmowania jakichkolwiek decyzji. Zapowiadają oni na najbliższy poniedziałek dużą manifestację w Bydgoszczy.
Na rogatkach Warszawy przebywa przynajmniej kilkadziesiąt ciągników rolniczych, ale z jak zapowiadają związkowcy będzie ich jeszcze przybywać, gdyż protest w warszawie będzie kontynuowany.
W poniedziałek w czasie blokady drogi krajowej nr 25 pod Bydgoszczą Marian Zubik zapowiedział , że jest to ostatni protest prowadzony w tej formie i jeżeli środowe rozmowy nie przyniosą kompromisu, to działania protestacyjne będą zaostrzone.
Jeden z uczestników rozmów w Warszawie Paweł Barczewski, rolnik z powiatu inowrocławskiego, poinformował nas, że postawa ministra Marka Sawickiego uniemożliwiła zawarcie porozumienia i protesty będą zaostrzone. W poniedziałek planowana jest duża manifestacja w Bydgoszczy.
– Działano na rozmycie tych rozmów, aby nic z nich konkretnego nie wynikało – wyjaśnia w rozmowie z nami Paweł Barczewski. Do zerwania rozmów doprowadził jednak lider rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski, który stwierdził, że – Z tymi zdrajcami nie będzie rozmawiał. W ślad za nim poszedł były poseł Wojciech Mojzesowicz, który także brał udział w poniedziałkowej manifestacji w powiecie bydgoskim.
Zdaniem Barczewskiego do rozmów minister Sawicki zaprosił przedstawicieli PSL, aby w ten sposób osłabić pozycję związkowców. Ponadto zdaniem Barczewskiego minister Sawicki miał sugerować, że rolnicy powinni mieć pretensje do Unii Europejskiej.
– Po to mamy ministerstwo, aby w naszym imieniu wynegocjowało dla nas równe zasady konkurencji – podkreśla w rozmowie z nami rolnik z powiatu inowrocławskiego.
W jego opinii zbyt dobrze na atmosferę rozmów nie wpłynęła dość duże siły policyjne w budynku ministerstwa oraz latający nad resortem śmigłowiec policyjny.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





