
Nie mające zbyt dużej pozycji środowiska skupione wokół prof. Jana Hartmana wprowadziły SLD i Twój Ruch w niemałe kłopoty. Formalnie tego nikt nie przyzna, ale w obu partiach pojawia się coraz więcej głosów, aby się z Hartmanem jakoś dogadać – problemem staje się jednak zaporowy warunek.
Krzysztof Gawkowski nie może się w spokoju skupić na przygotowywaniu kampanii wyborczej w okręgu bydgoskim, gdyż władze krajowe SLD muszą gasić kolejne podziały na lewicy, która zjednoczona jak wynika z nazwy komitetu – nie jest. W SLD i Twoim Ruchu zdają sobie bowiem sprawę, że raczej ciężko będzie liczyć na dwucyfrowy wynik, a duża batalia czeka wszystkich walka o przekroczenie progu 8%. Zarejestrowanie dwóch list o nazwie Zjednoczona Lewica może sprawić, że zabraknie 1%, być może mniej, aby koalicja uzyskała jakiekolwiek mandaty. Zmiany nazwy też się wszyscy boją, gdyż ta obiła się już w świadomości wyborców, a do wyborów czasu przecież coraz mniej. SLD i partia Janusza Palikota zaczynają się zatem przymierzać do ugody z prof. Harmanem, który rozegrał kwestię nazwy komitetów pokerowo.
O ile oczekiwania przyznania ok. 5 jedynek na listach dla ludzi Harmana raczej szybko zostaną zaakceptowane, to problemem jest drugie żądanie usunięcia z list wyborczych Janusza Palikota, z którym prywatne zatargi ma prof. Harman, nieco komplikuje całą sprawę.
Na lewicy może się zatem jeszcze przed tymi wyborami dużo zmienić, niewykluczone jest nawet zrezygnowanie ze zjednoczenia i pójście SLD pod własnym sztandarem.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





