W poniedziałek przez Bydgoszcz przetoczył się protest firm przewozowych, związanego z niemieckimi przepisami o płacy minimalnej, które uderzają w polskich przewoźników. Ta sytuacja budzi także niepokój w holenderskiej firmie przewozowej, która mieści się w gminie Szubin.
Niemieckie przepisy ustaliły minimalną kwotę wynagrodzenia za prace wykonywaną na terenie tego kraju. Dotyczyć to ma także przewoźników, którzy przez Republikę Federalną Niemiec tylko przejeżdżają. Uderzają one w przewoźników z Europy Środkowej i Wschodniej, w tym przede wszystkim Polski, gdzie działa wiele firm przewozowych. Koszty pracy w naszym kraju są bowiem znacznie niższe niż w Niemczech.
Pod koniec stycznia o tej sprawie z europosłem Tadeuszem Zwiefką odbyło się spotkanie w Szubinie, w którym uczestniczył burmistrz Artur Michalak i przedstawiciele zatrudniającej około 700 pracowników holenderskiej firmy przewozowej. Pod koniec lutego europoseł Zwiefka zorganizował w Brukseli spotkanie dla polskich przedstawicieli branży transportowej.
Sytuacja nie jest jednak prosta, bo o ile argumenty stawiane przez polskich przewoźników zdobywają zrozumienie Komisji Europejskiej, to rząd niemiecki w tej sprawie jest konsekwentny.
Z punktu widzenia samorządu Szubina ta kwestia jest jednak dość istotna, gdyż holenderska firma jest znaczącym źródłem wpływów podatkowych do budżetu gminy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





