Bydgoscy koszykarze zmazali plamę po porażce w Inowrocławi i pokonali ostatniw tabeli GTK Gliwice.
Ostatnia bolesna porażka w derbach, późna godzina rozegrania spotkania oraz dzień powszedni sprawił, że na trybunach Artego Areny nie pojawiło się wielu kibiców. Zabrakło nawet Klubu Kibica, który wiernie dopingował swoich zawodników w ostatnich spotkaniach. Na dodatek mecz z outsaiderem ligowej tabeli także nie zachęcał do wyjścia z domów.
Być może właśnie to sprawiło, że bydgoszczanie od pierwszych minut nadawali ton wydarzeniom na parkiecie. W połowie pierwszej kwarty prowadzili już 18:5, a na dodatek na własną prośbę zagrał Hubert Mazur, który tydzień temu w Inowrocławiu doznał poważnej kontuzji po zdarzeniu jednym z rywali.
Humory miejscowym mogły dopisywać jeszcze w trzeciej kwarcie, kiedy podopieczni Konrada Kaźmierczyka prowadzili nawet 72:46. Astoria lubi jednak sprawiać miłe i negatywne niespodzianki. Bydgoszczanie pewni wygranej osiedli na laurach, a gliwiczanie zaczęli gonić rezultat.
Po skutecznej akcji Kacpra Radwańskiego, na trzy minuty przed końcem, na tablicy zrobiło się zaledwie 74:66, ale na szczęście na posterunku był Sebastian Laydych, który przesądził o zwycięstwie Asty. Bydgoszczanie po tym zwycięstwie zajmują siódme miejsce w I lidze.
Astoria Bydgoszcz – GTK Gliwice 78:69 (24:15, 19:21, 29:10, 6:23)
Astoria: Laydych 16, Piotr Robak 14, Grod 12, Lewandowski 10, Mazur 10, Szyttenholm 7, Barszczyk 6, Fatz 2, Kutta 1, Łucka 0, Senski 0, Wardziński 0.
GTK: Paul 14, Załucki 14, Radwański 10, Wróbel 8, Stokłosa 6, Konsek 5, Fraś 4, Pluta 3, Podulka 3, Bodych 2
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.

