
Tradycyjnie obchody Święta Konstytucji 3 Maja na Starym Rynku w Bydgoszczy zainaugurowane zostały od Mszy Świętej, którą celebrował bp. Jan Tyrawa. Hierarcha kościelny na tę okoliczność przygotował specjalną homilię, w której mówił o kryzysie demokracji w Europie.
Rozważania bp. Jana Tyrawy były czysto filozoficzne, bez odniesień do aktualnego kryzysu politycznego w Polsce – Zapewne to, co nas w życiu codziennym ogranicza, a co nie zawsze potrafimy dostrzec, to wszechstronnie panująca tzw. polityczna poprawność, prowadząca do relatywizmu, wręcz dyktatury relatywizmu, której ofiarą pada moralność, kultura, a nawet religia, a w rzeczywistości chodzi o destrukcję intelektualną dziedzictwa całej filozofii kultury zachodniej – mówił bp. Jan Tyrawa.
Odniósł się on do słynnego wystąpienia byłego papieża Benedykta XVI w niemieckim Bundestagu – Począwszy od 2 wieku przed Chrystusem aż do połowy XX wieku podstawową zasadą tworzenia prawa była racjonalna refleksja nad prawem naturalnym. Chrześcijańscy filozofowie i teolodzy, tworząc w średniowieczu prawo, nigdy nie wpisali do kodeksu prawa jakiejkolwiek normy prawnej natury religijnej.
Zdaniem bydgoskiego biskupa później zaczął dominować rozum pozytywistyczny – Pozytywistyczne rozumienie natury nie jest w stanie stworzyć żadnej korelacji między etyką a prawem, między osobą a powinnością. Tym samym pojęcie prawa naturalnego, jako nieweryfikowalną doktrynę katolicką, uważa się za subkulturę, o której nie warto dyskutować, a nawet należy się jej wstydzić i tak mamy już postać politycznej poprawności, bowiem kto jeszcze będzie chciał dyskutować o czymś, czego należy się wstydzić. To właśnie tu dla pozytywistycznego ujęcia życia społecznego jakiekolwiek odniesienie do transcendencji jest ujmowane w kategorii błędu, w kategorii subkultury, w kategorii wstydu. Rozum staje się „bogiem” i stanowi jedyne źródło moralności, weryfikacji rzeczywistości i osądu etycznego tej rzeczywistości.
Doprowadzić miało to do zaburzenia relacji w życiu społecznym i osłabiło państwa – Dzisiaj państwa europejskie i poza – ze Stanami Zjednoczonymi włącznie – nie radzą sobie z ośrodkami ponadpolitycznymi, ponadpaństwowymi, nie radzą sobie z oligarchią, która podporządkowuje sobie większość, a nawet demokrację. To ponadpaństwowy system bankowości wywołał największy kryzys ekonomiczny naszego pokolenia i nikt nie poniósł za to żadnych, nawet finansowych konsekwencji. To dyktat poprawności politycznej, gdzie hermetycznie zamknięty krąg sfer politycznych wyśnił sobie federalizację Europy, gdzie Polska miała tworzyć drugą sferę „przyspieszenia”. I wolno słusznie pytać, kto tak na dobrą sprawę nami rządzi, czy ci, których wybieramy w powszechnych wyborach, czy bohaterowie taśm z podsłuchów.
Zdaniem bp. Tyrawy w Europie potrzebna jest reforma demokracji, która staje się obecnie coraz bardziej populistyczna i oligarchiczna. Hierarcha kościelny postuluje tutaj o demokracje oddolną. Demokracja jego zdaniem będzie miała sens tylko wtedy, gdy jej celem będzie dobro każdego człowieka. Dzisiaj z kolei stajemy przed wyzwaniem szukania ponownej definicji tego dobra.
– Dzisiaj polityka i demokracja zostały wykorzenione z ich pierwotnych idei i oparte na uproszczonym humanizmie, na nowym indywidualizmie libertariańskim i anarchizmie. Dlatego też powinny odkrywać swoją tożsamość w powiązaniu do osób i narodu, któremu mają służyć, dostrzegać jego wymiar transcendencji, godności osoby ludzkiej, jej zdolności do prawdy, do dobra i do Boga – mówił biskup.
Po Mszy Świętej odbyła się dalsza część obchodów z udziałem orkiestry wojskowej. Śpiewane były pieśni patriotyczne oraz wygłoszono okoliczne przemówienia. Szerzej – Spór polityczny zdominował bydgoskie obchody Święta Konstytucji 3 Maja
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





