
W środę zbierze się Komisja Europejska, aby omówić działania wobec Polski. Jak się okazuje, podjęcie sankcji wobec naszego kraju, z powodu obaw dotyczących zagrożenia demokracji, popiera węgierski komisarz Tibor Navracsics, odpowiadający za edukację, kulturę, młodzież i sport. Węgierska opozycja oczekuje od premiera Orbana jego głowy.
Według niemieckiej gazety ,,Frankfurter Allgemeine Sonnstagszeitung” w Brukseli rozważane jest uruchomienie po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej mechanizmu kontroli praworządności. Bruksela ma być bowiem bardzo zaniepokojona zmianami w Trybunale Konstytucyjnym.
Szerzej piszemy o tym – Polska na świeczniku Unii Europejskiej
Podjęcie tych działań ma popierać również węgierski komisarz Tibor Nabracsics, członek rządzącej partii Fidesz, w przeszłości Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, a później Minister Spraw Zagranicznych w rządzie Victora Orbana.
– Komisarz Unii Europejskiej Tibor Navracsics popierając inicjatywę Brukseli przeciwko Polsce, przyniósł wstyd nie tylko sobie i swojemu rządowi, ale także całym Węgrom – komentuje sprawę poseł opozycyjnego Jobbiku Adam Mirkoczki – Komisarz Unii Europejskiej Tibor Navracsics zhańbił tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską.
– Konstytucyjny i rządowy system Rzeczpospolitej Polskiej są wyłączną sprawą Polaków i polskiej polityki wewnętrznej. Ani Bruksela, ani Węgry, ani osobiście Tibor Navracsics nie mają z tym nic wspólnego. Jedynym i wyłącznym obowiązkiem węgierskiego rządu i węgierskich polityków – niezależnie od tego czy pracują w Budapeszcie czy w Brukseli – jest szanowanie decyzji państw członkowskich i wspieranie wszystkich ich wysiłków zmierzających do utworzenia suwerennych państw narodowych. Bez nich istnienie silnej europejskiej wspólnoty jest niemożliwe – ocenia Mirkoczki.
Jobbik wzywa premiera Orbana do wycofania poparcia Węgier dla zasiadania w Komisji Europejskiej Navracsics.
Związani z Victorem Orbanem politycy Fideszu w Parlamencie Europejskim zasiadają w grupie politycznej EPP razem z CDU Angeli Merkel i europosłami Platformy Obywatelskiej. EPP uzyskało największe poparcie na terenie Unii Europejskiej podczas eurowyborów w 2014 roku, stąd też to politycy związani z tą frakcją pełnią najważniejsze funkcje w Komisji Europejskiej. EPP nie jest jednolite w ocenie polityki europejskiej, o czym świadczą różnice zdań pomiędzy Merkel i Orbanem.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





