
Poseł Ruchu Narodowego Robert Winnicki wieczorem opuścił budynek sejmu, gdyż jak podkreślał to co się działo wewnątrz jest upadkiem majestatu Rzeczypospolitej Polskiej. Przypomnijmy – posłowie PiS po godzinie 21 prowadzili głosowania w sali kolumnowej, w tym samym czasie opozycja okupowała mównicę w sali plenarnej.
-W sali kolumnowej jest jedna odsłona cyrku, czyli próba przeprowadzenia głosowania nad budżetem, który organizuje Prawo i Sprawiedliwość. W sali głównej, plenarnej posiedzeń sejmu, jest druga odsłona cyrku, czyli blokowanie przez opozycję mównicy – powiedział tuż przed wyjściem z sejmu poseł Robert Winnicki – Zaczęło się to wszystko od Ministerstwa Głupich Kroków jakie starał się urządzić marszałek Kuchciński najpierw chcąc wyrzucić zupełnie bezsensownie dziennikarzy z sejmu, potem wykluczając z posiedzenia posła Szczerbę, zamiast ukarać go jakąś porządkową karą. Dał paliwo demoliberalnej opozycji i zamiast z tych głupich kroków PiS się wycofać, to brnięto dalej. Aż wreszcie doszliśmy do sytuacji, gdy budżet głosowany jest w warunkach przynajmniej wątpliwych, gdzie mamy do upadku majestatu Rzeczypospolitej dzisiejszego wieczora w Sejmie RP.
Zdaniem Winnickiego winę za powstałą sytuację ponosi zarówno PiS jak i opozycja – Mamy do czynienia z dwoma cyrkami i chce jasno powiedzieć,że te cyrki odpowiadają po równo.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





