
Wojewoda Kujawsko-Pomorski Mikołaj Bogdanowicz podał się do dymisji, tak samo uczynił jego zastępca Józef Ramlau. Decyzja ta wynika z ustawy o Radzie Ministrów, która w przypadku złożenia dymisji przez premiera rządu, w artykule 38 nakazuje również złożenie dymisji przez wszystkich wojewodów.
O tym czy dymisje zostaną przyjęte zdecyduje nowy premier – na to stanowisko został desygnowany minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Podobna sytuacja miała miejsce w 2014 roku, gdy po dymisji premiera Donalda Tuska również wszyscy wojewodowie złożyli dymisję, w tym Wojewoda Kujawsko-Pomorski Ewa Mes, w praktyce nowa premier większości dymisji nie przyjęła. Jak będzie tym razem? Los Bogdanowicza i Ramlau leży teraz w rękach premiera Morawieckiego. Do czasu podjęcia decyzji przez nowego premiera, obaj będą nadal pełnić swoje funkcje.
Praca wojewody Bogdanowicza w rządzie była oceniana raczej dobrze. Można natomiast odnieść wrażenie, że w ostatnim czasie zmalała nieco pozycja polityczna wojewody w regionie – związany z Bogdanowiczem, jego doradca Jacek Tarczewski, nie wszedł podczas poniedziałkowych wyborów do Zarządu Miejskiego PiS w Inowrocławiu.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





