
W kręgach politycznych coraz bardziej widoczne są przygotowania do wyborów samorządowych, które planowo odbyć powinny się dopiero jesienią 2018 roku. Dość ciekawy sojusz powstać może w oparciu o parlamentarny klub Kukiz15, w który włączyć ma się również środowisko skupione wokół Janusza Korwin-Mikke oraz mniejszymi organizacjami wolnościowymi. Dzisiaj w środowisku mówi się o walce o wysoki wynik w Bydgoszczy.
Obecnie w tym sojuszu nie ma jednak zdecydowanego lidera. Naturalnie nasz wzrok powinien zmierzać w kierunku parlamentarzystów, czyli posła Pawła Skuteckiego, który jednak popełnił z punktu widzenia bydgoskiego kilka gaf – najgłośniej zrobiło się o podpisaniu przez parlamentarzystę interpelacji, w której wnioskował pośrednio o zlikwidowanie połączenia kolejowego pomiędzy Bydgoszczą i Szczecinem.
Znacznie większą charyzmę ma już Marcin Sypniewski, lider partii Wolność Janusza Korwin-Mikke, który na dzień dzisiejszy jest stawiany jako kandydat na prezydenta Bydgoszczy. W ostatnim czasie do układanki próbuje wejść powstałe przy klubie Kukiz15 stowarzyszenie .Endecja, które ma ambicje, aby stać się w bydgoskim sojuszu podmiotem dominującym. W tym środowisku w województwie kujawsko-pomorskim lideruje były wicemarszałek województwa Maciej Eckardt – obecnie Dyrektor Wydziału Szkoleń w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, podległym marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu.
Z punktu widzenia politycznego najbardziej na tych ruchach może stracić PiS, bowiem sojusz ten może odebrać partii Jarosława Kaczyńskiego część elektoratu, który może okazać się decydujący w kwestii przejęcia władzy z rąk Platformy Obywatelskiej i lewicy.
Eckardt, Skutecki i Sypniewski raz już startowali z jednej listy wyborczej – komitetu Konstantego Dombrowicza Miasto dla Pokoleń.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





