Stowarzyszenie Piłkarskie robi krok do tyłu. Do kompromisu jednak on nie przybliża

Stowarzyszenie Piłkarskie robi krok do tyłu. Do kompromisu jednak on nie przybliża

Dzisiaj zespół radnych spotkał się z działaczami Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” oraz Cywilno-Wojskowego Związku Sportowego Zawisza. Rozmowy trwały przeszło dwie godziny, ale światełko, że uda się dojść do porozumienia zbyt jasno nie zaświeciło.

 

Stowarzyszenie na początku wygłosiło oświadczenie – Mając na uwadze wydarzenia ostatnich dni, będących zorganizowaną i celową nagonką na nasze stowarzyszenie oświadczam: rezygnuje całkowicie z umożliwienia naszej drużynie seniorów Zawiszy Bydgoszcz udostępnienia obiektów zarządzanych przez CWZS. Wnoszę do wysokiej komisji dla dobra młodzieży i dzieci o skoncentrowanie działań w zapewnieniu dostępu do wyżej wymienionych obiektów dla naszych drużyn młodzieżowych – zadeklarował Bess.

 

W środowej konferencji prasowej prezydent Rafał Bruski mówił wprost, że powrót drużyny Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” do Bydgoszczy będzie powrotem ,,kiboli”. Stowarzyszenie Piłkarskie uznało, że w takiej atmosferze chce się skupić tylko na zapewnieniu możliwości trenowania drużynom młodzieżowym. Obecnie muszą one rozgrywać mecze pod Bydgoszczą w Wojnowie i Mochlu.

 

Drużyna seniorów to problem miasta

Bess zaznaczał, że Zawisza nie może narzekać na gościnność gminy Nakło nad Notecią, gdzie w Potulicach rozgrywa swoje mecze. Uznał on, iż brak zgody prezydenta na grę zespołu seniorów to głównie problem miasta i jego wizerunku. Grający w powiecie nakielskim zespół przyciąga bowiem większą widownie niż wszystkie bydgoskie kluby grające na wyższych szczeblach rozgrywkowych.

 

Formuła spotkania zakładała, że w sali posiedzeń obecni byli albo przedstawiciele Stowarzyszenia lub CWZS. Niestety uniemożliwiało to konfrontowanie na bieżąco argumentów.

 

Krok wstecz nie zmienia sytuacji…

Działacze CWZS przyznali, że oświadczenie Stowarzyszenia Piłkarskiego jest dla nich nowością i być może ostateczne decyzje należałoby przemyśleć. Jednocześnie wiceprezes CWZS Dariusz Bednarek ocenił, że dla niego mało realna jest gra nawet drużyn młodzieżowych Stowarzyszenia, w czym wtórował mu wiceprezes Błażej Baumgart. W opinii Bednarka problemem będzie zbyt duże obłożenie boisk będących w zarządzie CWZS, zaznaczając, że z powodu organizowanych w czerwcu w Polsce Mistrzostw Europy UEFA U17 konieczne będzie wyremontowanie dwóch boisk treningowych. Z tym polemizowali jednak radni Bogdan Dzakanowski i Tomasz Rega, widząc potrzebę zbadania czy faktycznie obłożenie boisk jest tak duże.

 

Po tym padły ze strony CWZS kolejne zarzuty, które dotyczą sporów sądowych jakie z CWZS toczy Stowarzyszenie Piłkarskie ,,Zawisza”. Chodzi o sprawę w Urzędzie Patentowym oraz o spór przed sądem, czy uchwała wykluczająca Stowarzyszenie z CWZS została podjęta zgodnie z prawem.

 

– Korzystamy z praw jakie nam przysługują – bronił się wiceprezes SP Adam Bułat.

 

Bednarek zasugerował, aby Stowarzyszenie Piłkarskie ,,Zawisza” zainteresowało się boiskiem przy ulicy Mochelskiej, którym nie zarządza żaden klub. Boisko leży obecnie w zarządzie Rady Osiedla Piaski, ale jak wyjaśniał randy Dzakanowski obecnie nie nadaje się do wykorzystywania przez jakikolwiek klub.

 

Jest mała nadzieja

Radni ustalili, że koordynator ds. drużyn młodzieżowych SP Zawisza powinien w ciągu najbliższych dwóch tygodni odbyć merytoryczne spotkanie z którymś z pracowników CWZS, aby spróbować znaleźć kompromisowe rozwiązanie dotyczące godzin treningów.

 

Na zakończenie posiedzenia niespodziewaną rezygnację z dalszych prac złożył jego przewodniczący Lech Zagłoba-Zygler (PO).