
Tematem przewodnim najnowszego numeru są Koncerty Maryjne z Różą, których kolejna edycja odbywała się w maju z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy. W gazecie znajdziemy również ciekawą publikację autorstwa bydgoskiego archeologa Roberta Grochowskiego poświęconą zbrojowni III Rzeszy w lesie przy Osowej Góry.
Pierwsze budynki powstały tu w 1917 roku w szczytowym okresie I wojny światowej – pisze Robert Grochowski – Zakład składał się z kilkudziesięciu prostych, ustandaryzowanych budynków magazynowych i produkcyjnych oraz kilku bardziej solidnych, wzniesionych w konstrukcji szkieletowej (mur pruski), wykorzystywanych do celów administracyjno-gospodarczych.
Archeolog wspomina, iż do kompleksu dochodziła bocznica od linii kolejowej Bydgoszcz – Nakło. W okresie II Rzeczypospolitej obiekty przeszły we władanie przez Wojsko Polsko. Po wybuchu wojny kompleks zajęło Luftwaffe. Potocznie zakład nosił nazwę ,,LuftMuny”. Obok magazynów powstała hala produkcyjna w której prowadzono elaborację bomb lotniczych. W okresie wybuchu wojny pomiędzy III Rzeszą i Związkiem Radzieckim zdarzało się, że dziennie ekspediowano po nawet 40 wagonów 15-20 tonowych. Zakład zaczęto rozbudowywać w kierunku północnym, zyskał on nazwę ,,Tajnej Muny” – Tajemnica była tak wielka, że niemieccy pracowniczy i żołnierze otrzymali specjalne kolorowe identyfikatory, umożliwiające wstęp do określonych obszarów zakładu – opisuje archeolog Grochowski – Dopiero w ostatnimi czasy, po ujawnieniu niemieckich archiwaliów tajemnica ,,Tajnej Muny” została wreszcie ujawniona. Okazało się, że we w dwóch potężnych halach montowano tu pociski V1.
Całość bardzo ciekawej publikacji, która przedstawia również to co wydarzyło się w tym miejscu, po zajęciu go przez Armię Czerwoną, można przeczytać w Dzienniku Bydgoszczy. Jest to gazeta bezpłatna odwołująca się bezpośrednio do tradycji prasy bydgoskiej z okresu II wojny światowej. Dziennik Bydgoszczy można bezpłatnie otrzymać w siedzibie TMMB przy ulicy Jezuickiej 4.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





