Gdynia z Karlskroną otworzyć może nam bramy do Skandynawii

W poniedziałek w Gdyni gościli unijni koordynatorzy sieci TEN-T. Odbyta w Muzeum Emigracji, na terenach portowych, konferencja zakończyła się wyraźnym określeniem celu, jakim ma być wydłużenie korytarza Bałtyk-Adriatyk do Szwecji w 2023 roku. Jest to szansa nie tylko dla Gdynii i szwedzkiej Karlskrony, ale również dla węzłów jakie znajdują się w korytarzu Bałtyk-Adriatyk, w tym Bydgoszczy.

 

Korytarz Bałtyk-Adriatyk dzisiaj łączy polskie porty w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu z portami nad Adriatykiem: w Bolonii, Koprze, Rawenie i Wenecji. Od pewnego czasu gdyńskie ambicje sięgają stania się graczem również dla wymiany handlowej ze Skandynawią.

 

– Europejski system transportowy do którego dążymy powinien spełniać potrzeby użytkowników. – mówił w Gdyni prof. Kurt Bodewig, koordynator UE ds. Korytarza Bałtyk-Adriatyk – Korytarz Bałtyk – Adriatyk nie zakończy się na Gdyni – zadeklarował.

 

W konferencji z udziałem prof. Bodewiga brali również samorządowcy z Karlskrony. Prezydent tego miasta Patrik Hannson, pełni również rolę prezesa stowarzyszenia Baltic-Link, skupiającego szwedzkie podmioty zainteresowane rozwojem komunikacji Skandynawii z Adriatykiem, gdzie ważną rolę odgrywałaby Polska oraz autostrada wodna Gdynia – Karlskrona.

 

– Gdynia należy do sieci bazowej, Karlskrona jeszcze nie, ale na rok 2023 planowana jest rewizja sieci TEN-T – podkreślał prof. Bodewig.

 

W poniedziałek stowarzyszenie Baltic Link zawarło porozumienie w kierunku włączenia autostrady wodnej Gdynia – Karlskrona do sieci TEN-T jako przedłużenia korytarza Bałtyk-Adriatyk, ze Stowarzyszeniem Miast Autostrady Bursztynowej oraz Stowarzyszeniem Polskich Regionów Korytarza Bałtyk-Adriatyk.

 

Materiał stowarzyszenia Baltic Link

 

Wsparcia dla tych dążeń udzielił Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Również europoseł Kosma Złotowski zadeklarował lobbing na szczeblu unijnym, wskazując również na chęć poszerzenia korytarza Bałtyk-Adriatyk o Węgry, co dałoby dostęp dla kluczowego w wymianie handlowej z Azją węzła w Budapeszcie. Kierunek węgierski pojawia się również w planach stowarzyszenia Baltic Link.

 

 

Podczas konferencji dużo uwagi poświęcono zagadnieniom tzw. ostatniej mili. Chodzi przede wszystkim o rozwój infrastruktury portowej oraz zlokalizowanej w okolicach portów, aby ładunki przywożone do nich drogą lądową oraz kolejową, były sprawnie wyprawiane w morze autostradą morską. Prezes portu Gdynia Adam Meller mówił o planach inwestycyjnych portu współrealizowanych z państwem polskim i Unią Europejską. Za pieniądze unijne modernizowana jest obecnie linia kolejowa nr 201, która usprawni komunikację Gdyni z Bydgoszczą, prezes Meller wspominał również potrzebie budowy nowego dojazdu do portu, popularnie ta inwestycja nazywana jest ,,drogą czerwoną”. Port w Gdyni planuje również szereg inwestycji związanych z rozbudową terminali morskich. Do 2030 roku planuje się wydać około 3 mld zł.

 

Szansa dla Bydgoszczy

Bezpośrednio Bydgoszczy na tym ważnym wydarzeniu w Gdyni nikt nie reprezentował. Podejmowane inicjatywy mogą przynieść jednak Bydgoszczy wiele szans. W rejonie Bydgoszczy ma szansę bowiem powstać centrum logistyczne, które w oparciu głównie o transport kolejowy pełniłoby rolę terminalu intermodalnego dla portów trójmiejskich. Kontenery przewożone ze Szwecji lub adresowane z południa Europy dla tego kraju, mogą być u nas przeładowywane w innych kierunkach. Dzisiaj trudno szacować jaka będzie to dokładna rola, ale nie można wykluczyć, że w Bydgoszczy będą przeładowywane kontenery z Chin dedykowane odbiorcom w Skandynawii.

 

O planie powstania nowych terminali intermodalnych mówił członek zarządu PKP SA Mirosław Antonowicz, który również nawiązał do Bydgoszczy. Szezej piszemy o tym – PKP  SA chce rozwijać intermodalność. Jak widziana jest Bydgoszcz?

 

[iframe width=”419″ height=”236″ src=”https://www.youtube.com/embed/MsQQCYUf0Bk” frameborder=”0″ allow=”autoplay; encrypted-media” allowfullscreen ]