
Rada Miasta Bydgoszczy wyraziła zgodę na odkupienie około 94% akcji spółki Łuczniczka Bydgoszcz, prowadząca występujący PlusLidze siatkarskiej klub Chemik Bydgoszcz. Oznacza to, że prezydent może doprowadzić do dokonania transakcji z większościowy udziałowcem. Pozostałe ok. 6% akcji należy do Chemika Bydgoszcz.
Prezydent Rafał Bruski wnosząc o poszerzenie porządku obrad mówił wprost, że jest ryzyko wycofania klubu z Bydgoszczy, co oznaczałoby utratę rozgrywek siatkarskich w najwyższej klasie rozgrywkowej.
– Sytuacja jest nadzwyczajna. Doszło do możliwości utraty hołubionej piłki siatkowej, odnoszącej sukcesy, na rzecz innych miast – wyjaśniał odpowiedzialny za nadzór właścicielski w ratuszu Wiktor Jakubowski. Jak tłumaczył, większościowy udziałowiec planuje sprzedać spółkę, stąd też ruch ratusza, aby Bydgoszcz zachowała kontrole nad klubem.
W dyskusji pojawiły się pytania, dlaczego przed dwoma laty nie podjęto działań na rzecz utrzymania piłki nożnej na Zawiszy, na poziomie I ligi.
– W 2016 roku Zawisza był również do wykupienia za niewielkie pieniądze, wtedy z tej ścieżki dla Łuczniczki nie skorzystano – mówił radny Tomasz Rega – Łuczniczka ma sukcesy, Zawisza też miał sukcesy.
– Zgadzam się z radnym w stu procentach. Tylko żeby doszło do transakcji potrzebna była wola dwóch stron. Takiej woli jednak z drugiej strony nie było – odpowiedział prezydent Rafał Bruski. Prezydent wyraził żal, że Radosław Osuch, nie wyszedł z Zawiszy honorowo.
Prezydent zaznaczył jednak, że przed zakupem zbadane zostaną finanse spółki i jeżeli będzie miało miejsce np. wysokie zadłużenie, ewentualne ruchy skonsultuje raz jeszcze z radnymi. Prezydent zapowiedział, ze przyszłościowo będzie chciał klub sprywatyzować.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





