Głosy w okręgu grudziądzko-brodnickim mogą być jeszcze raz przeliczone

Senatorem z okręgu grudziądzko-brodnickiego został wybrany przewodniczący Sejmiku Województwa Ryszard Bober związany z PSL. Jest on jednym z trzech polityków PSL-u, którzy zdobyli w wyborach do Senatu mandat. Prawo i Sprawiedliwość wnioskować będzie o ponowne przeliczenie głosów, nie można też wykluczyć wniosku o unieważnienie wyników wyborów w tym okręgu.

 

Rano media informowały, że PiS złożył wniosek o przeliczenie głosów w okręgu koszalińskim i katowickim. Wieczorem pojawiła się informacja o czterech kolejnych okręgach o numerach: 12, 92, 95 i 96. Okręg nr 12 to właśnie połnocno-wschodnia cześć województwa kujawsko-pomorskiego.

 

W tym okręgu wygrał Ryszard Bober uzyskując 52.619 głosów, drugi wynik miał kandydat PiS Andrzej Modiuszewski 50.168. Jest to zatem różnica niespełna 2,5 tys. głosów. Jest to różnica mniejsza od liczby głosów nieważnych. Zdaniem rzecznika Sądu Najwyższego Michała Laskowskiego nie można wykluczyć postanowienia o unieważnieniu wyborów w tych okręgach.

 

PiS ma problem z uzyskaniem większości w Senacie, stąd też partii mogłoby pomóc zwycięstwo w powtórzonych wyborach w tych okręgach.

 

Ryszard Bober pełni obecnie funkcję przewodniczącego Sejmiku Województwa, działania PiS-u mogą nieco mu skomplikować sytuację. Objęcie mandatu senatora będzie oznaczało wygaśnięcie mandatu radnego wojewódzkiego. Gdyby po wygaśnięciu mandatu Sąd Najwyższy zarządził ponowne wybory, które wygra kandydat PiS, wówczas Bober znajdzie się poza polityką.