
Urząd koronera wywodzi się z krajów anglosaskich, jego główne zadanie polega na stwierdzaniu zgonów. W Polsce braki kadrowe sprawiają, że wiele karetek dyżuruje bez lekarzy, a zgodnie z prawem tylko oni mogą wystawiać akt zgonu, bowiem takie uprawnienia nie przysługują ratownikom medycznym. Pojawia się zatem pytanie, czy zasadne byłoby powołanie w Bydgoszczy urzędu koronera.
Takie pytanie prezydentowi zadał wiceprzewodniczący Rady Miasta Bydgoszczy Lech Zagłoba-Zygler, wskazując, iż z powodu braku lekarzy w załodze karetki pogotowia, dochodzi do kłopotliwych sytuacji, gdy ma miejsce zgon.
Prezydent Rafał Bruski poinformował, że podejmował razem ze starostą powiatu bydgoskiego rozmowy z Ministerstwem Zdrowia, Prokuraturą oraz związkiem zawodowym pracowników ochrony zdrowia. Za przeszkodę wskazuje on jednak nieaktualne przepisy prawa, obowiązują bowiem zapisy jeszcze z 1959 roku. W II kwartale bieżącego roku Rada Ministrów planuje przyjąć nowelizację przepisów. Od tych działań prezydent Bydgoszczy uzależnia podjęcie ewentualnych decyzji.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





