
W wielu miejscach Bydgoszczy po zmroku możemy spotkać ,,egipskie ciemności”, bo co prawda w tych miejscach latarnie są fizycznie, ale nie świecą, bowiem ich właściciel będąc w sporze z ratuszem, ich nie naprawiał. Udało się dogadać stronom co do zasad korzystania przez Bydgoszcz z latarni Enea Oświetlenie do końca 2021 roku. Enea rozpoczęła zatem naprawę popsutych latarni i problemy z oświetleniem powinny się zakończyć w ciągu miesiąca, ale wraz z postępem napraw w niektórych miejscach efekty mogą być widoczne dużo szybciej.
Nie oznacza to jednak końca sporu, choć to z punktu widzenia mieszkańca najważniejsze wydaje się rozstrzygnięte, skoro latarnie ponownie będą świecić. Spór Enea i Miasta toczy się natomiast dalej w sądzie i dotyczy okresu styczeń – wrzesień, gdy Bydgoszcz bez umownie korzystała z latarni Enea. Ratusz nie chciał się zgodzić na warunki stawiane przez operatora, wskazując, że Enea do tej pory naliczała opłaty za latarnie fizycznie nie istniejące – inwentaryzacja przeprowadzona przez ZDMiKP wykazała, że 1018 latarni zostało zlikwidowane w toku inwestycji miejskich, natomiast 525 opraw należących do Miasta Enea uważała za swoje.
Ogłoszony we wrześniu przetarg na mocy, którego Enea z Bydgoszczą doszła do porozumienia, nie uwzględniał już tych 1,5 tys. latarni, które wykazała inwentaryzacja ZDMIKP.
Co dalej z latarniami poza terenami miejskimi?
Przetarg objął również latarnie leżące na terenach innych zarządców, w tym spółdzielni mieszkaniowych, ABW, ale tylko do końca bieżącego roku. Pozostaje zatem pytanie kto będzie za nie płacił po 1 stycznia. Pytanie, które nauczeni kryzysem jaki powstał w ostatnich miesiącach z oświetleniem, które należy zadawać sobie już dzisiaj.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






