
W ostatnich dniach temat koronowirusa stał się wiodący w Polsce, bowiem dotarł on do Europy. Najwięcej zakażeń stwierdzono we Włoszech, ale też pojawiły się informacje o zakażeniach u naszych sąsiadów na Litwie czy na Białorusi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że koronowirus dotrze też do Polski – dzisiaj premier odbył w tej sprawie naradę z wojewodami. Głównym ogniskiem wirusa jest chińska prowincja Wuhan.
Na chwilę obecna nie stwierdzono żadnego przypadku koronowirusa w Polsce. W mediach społecznościowych niekiedy się takie informacje pojawiają, gdy tylko w jakimś szpitalu jest wstępne potwierdzenie, co służy głównie zwiększaniu oglądalności mediów internetowych.
Dzisiaj prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zwrócił się z apelem o podjęcie działań, które zredukują możliwość rozprzestrzeniania się wirusa. Zdaniem Andrzeja Matyi należy odwołać imprezy masowe. Apeluje on wprost do premiera o wydanie zakazu organizowania imprez masowych, do czasu uspokojenia sytuacji epidemiologicznej w Europie.
Wirus nie ujawnia się od razu
Pewną trudność w walce z rozpowszechnianiem się wirusa sprawia to, że nie ujawnia się on od razu. Zazwyczaj następuje to w ciągu 2 do 10 dni od zarażenia, ale może pozostać on w ukryciu nawet 24 dni. Stąd też nosiciel może być przez pewien czas nieświadomy swojej choroby i prowadzić do jej dalszego rozpowszechniania, czemu sprzyjać mogą wydarzenia masowe jak np. koncerty czy widowiska sportowe.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





