
Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego są przesłanki, aby twierdzić, że pandemia powoli zaczyna w Polsce wyhamowywać. Na potwierdzenie tej tezy przyjdzie nam poczekać kolejne dni, jest to jednak czas, w którym możemy już obserwować skutki prowadzenia w całej Polsce strefy czerwonej. Trzeba też pamiętać, że nawet najdokładniejsze analizy matematyczne przebiegu epidemii mogą szybko stracić na wartości z powodu nieodpowiedzialnych zachowań obywateli.
Na wtorkowym briefingu prasowym minister Niedzielski stwierdził, że w ubiegłym tygodniu przyrost zakażeń raportowanych we wtorek był znacząco wyższy (ponad 60 proc. więcej) niż w poniedziałek, natomiast w tym tygodniu ten przyrost jest niewielki (ok. 10 proc.).
Szef MZ dodał, że również liczba zleceń na wykonanie testu przez lekarzy POZ nie wzrosła tak znacząco jak miało to miejsce w poprzednio. Niedzielski zaznaczył, że dotąd liczba zleceń na wykonanie testów w poniedziałek podwajała się w stosunku do poniedziałku z poprzedniego tygodnia, do czego – jak mówił – nie doszło w tym tygodniu.
Te dane – ocenił minister zdrowia – wskazują na „pewne wyhamowanie pandemii„. Dodał, że rząd szczególnie monitoruje 7-dniowy cykl rozwoju pandemii, żeby na tej podstawie analizować jej przebieg w Polsce. (PAP).
We wtorek w województwie kujawsko-pomorskim stwierdzono 551 przypadków nowych zachorowań, czyli prawie cztery razy mniej niż w poniedziałek, przy spadku liczby wykonanych testów o połowę.

Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






