
W Polsce od kilku tygodni mamy trzy rodzaje ryzyka i obostrzeń związane z COVID-19, od soboty w praktyce są to dwie, po wprowadzeniu żółtej strefy w całym kraju. Podział regionów na trzy strefy chce wprowadzić także Unia Europejska – jak wynika z nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej, jest to bliskie finalizacji.
Strefy UE miałyby dotyczyć jedynie swobody przemieszczania się w strefie Schengen – w przypadku osób mieszkających w zielonej strefie miałoby się ono odbywać bez przeszkód, w strefie pomarańczowej i czerwonej mogłyby się pojawić już uciążliwości np. konieczność zrobienia testu na COVID-19 lub poddanie się kwarantannie.
Celem tego rozwiązania ma być uniknięcie zamykania granic, jak to miało miejsce wiosną. Chodzi też o to, aby ułatwić współpracę transgraniczną, bowiem jeżeli w sąsiadujących ze sobą regionach dwóch państw ryzyko epidemiczne będzie podobne, to będzie można utrzymać przepływ w strefie Schengen.
Istnieje prawdopodobieństwo, że wkrótce przywódcy państw Unii Europejskiej dojdą do porozumienia w tej kwestii. Nadal rządy będą mogły jednak zawiesić funkcjonowanie Schengen i zamknąć granice.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






