
W piątek przekroczono w Polsce granicę 9 tys. zakażeń, spodziewam się zatem, że na dniach pojawi się wśród rządzących dyskusja o obostrzeniach. Najprawdopodobniej będą one wprowadzane lokalnie – taki przynajmniej przekaz płynie z Ministerstwa Zdrowia, nie można jednak za podejście osób niezaszczepionych karań osób zaszczepionych.
W kujawsko-pomorskim sytuację mamy raczej nienajgorszą – wyszczepialność na poziomie średnim dla kraju oraz liczba zakażeń poniżej tej średniej, stąd też lokalne obostrzenia nie powinny nas dotknąć w pierwszej kolejności.
Wolność i odpowiedzialność
To czy się szczepimy czy też nie to decyzja każdego z nas. Osobiście się szczepiłem m.in. po to, aby uniknąć lockdownu. Dlatego uważam, że niesprawiedliwie byłoby obejmować obostrzeniami osoby zaszczepione. Dane o zakażeniach z Polski jasno pokazują, że najwięcej zakażeń i największe obłożenie łózek szpitalnych jest w tych województwach, gdzie wyszczepialność jest najniższa. Jak wspomniałem – każdy mógł decydować i nadal może decydować, czy się zaszczepi, ale z tej decyzji wynika odpowiedzialność – w województwie lubelskim jest to znacznie większa liczba zgonów.
O ile rozumiem stanowiska Ministerstwa Zdrowia, że obostrzenia należy wdrażać lokalnie, tam gdzie sytuacja jest najgorsza, to jeżeli obejmą one również osoby zaszczepione będzie to odpowiedzialność zbiorowa. Zamiast tego należy iść w kierunku obostrzeń dla osób niezaszczepionych – zdaje sobie sprawę, że są krzykliwe środowiska, które będą zaraz podnosić, że to ,,segregacja sanitarna”, zdolne niekiedy nawet do hejtu. Innej drogi jednak nie ma, dlatego apel do rządzących o odwagę!
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





