
We wtorek Sąd Rejonowy w Bydgoszczy zdecydował, że cztery irackie rodziny trafią do jednego z ośrodków na Mazurach. Te osoby zostały zatrzymane w niedzielę pod Toruniem, po nielegalnym przekroczeniu granicy z Białorusią. Po rozprawie w Sądzie Rejonowym grupa przedstawicieli antyrządowej opozycji próbowała uniemożliwić wyjazd pojazdom Straży Granicznej z parkingu sądu, doszło do małych przepychanek z policją.
Dwie furgonetki straży granicznej powoli jechały w kierunku ulicy Toruńskiej, kiedy manifestujące osoby próbowały zablokować wyjazd – tak opisuje zdarzenia sprzed Sądu Rejonowego, przy ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy. Pikietę pod sądem zorganizowali działacze m.in. Komitetu Obrony Demokracji oraz Manify.
Sprawa ma swój początek w niedzielę, gdy około godziny 14:30 w Lubiczu pod Toruniem policjanci zatrzymali do kontroli samochód dostawczy, w którym jak się okazało podróżowały ściśnięte 42 osoby, w tym 6 kobiet i 5 dzieci. Dalsze działania powinny ustalić, że byli to obywatele Iraku, który przekroczyli nielegalnie granicę polsko-białoruską. Zatrzymane osoby przekazano Straży Granicznej,
Samochodem kierowała 38-letnia kobieta mieszkająca w Łodzi. Z ustaleń wynika, że za przewiezienie tych osób z Michałowa do Szczecina miała otrzymać 500 euro. Kierunek Szczecina może sugerować, że celem Irakijczyków było przedostanie się do Niemiec. Toruńska prokuratura postawiła jej zarzuty – grozi jej 8 lat więzienia.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





